Pomidory szklarniowe drożeją w oczach. Skok cen o 12 proc. w tydzień.

Pomidory szklarniowe drożeją w oczach. Skok cen o 12 proc. w tydzień
Pomidory szklarniowe drożeją w oczach. Skok cen o 12 proc. w tydzień

Gwałtowny wzrost cen pomidorów szklarniowych

Jak informuje TSN.ua: W ciągu zaledwie siedmiu dni ceny pomidorów szklarniowych na rynku hurtowym w Ukrainie poszybowały średnio o 12%. Za kilogram trzeba zapłacić od 90 do 110 hrywien. Taka gwałtowna podwyżka jest efektem splotu kilku czynników wpływających na rynek warzyw. Warto zaznaczyć, że pomidory szklarniowe są w Polsce popularnym produktem przez cały rok, a ich ceny silnie reagują na zmiany po wschodniej granicy.

Obecny poziom cen jest o 10% wyższy niż w tym samym okresie rok temu. Jeśli chodzi o sklepy detaliczne, to stan na 16 stycznia pokazuje, że za kilogram pomidorów w supermarketach klienci płacą od 129 do 169 hrywien. W porównaniu z grudniem średnia cena wzrosła o 5 hrywien, co wpisuje się w ogólną tendencję wzrostową dla warzyw.

Różnice cenowe w sieciach handlowych

Analiza cen w poszczególnych sieciach ujawnia znaczące rozbieżności:

  • Auchan oraz Novus – 129 hrywien za kilogram
  • Varus – 134 hrywien
  • ATB – 134,95 hrywien
  • Silpo i Fora – 164 hrywien za kilogram

Tak duża rozpiętość cen najprawdopodobniej wynika z indywidualnej polityki zakupowej sieci oraz kosztów logistyki.

Gwałtowny wzrost cen budzi niepokój konsumentów, ponieważ bezpośrednio przekłada się na wyższe wydatki na żywność. Producenci i dostawcy argumentują podwyżki trudnymi warunkami rynkowymi oraz rosnącymi kosztami uprawy. Obywatele już jednak odczuwają skutki tych podwyżek w domowych budżetach.

Sytuacja na rynku pomidorów może być sygnałem ogólniejszej niestabilności na ukraińskim rynku żywności. W warunkach rosnących kosztów produkcji i zmiennego popytu, konsumenci muszą być przygotowani na dalsze wahania cen. Może to skłonić ich do poszukiwania tańszych zamienników lub innych źródeł zaopatrzenia, co z kolei wpłynie na strukturę rynku i strategie sieci handlowych.


Czytaj także

Reklama