Pasażer w Warszawie żartobliwie o bombie został bez rejsu: szczegóły incydentu.
Jak informuje ТСН: Na lotnisku Chopina w Warszawie obywatel Litwy nie mógł wsiąść do samolotu z powodu żartu o bombie w bagażu.
Mężczyzna leciał z Polski do Kanady i podczas kontroli poinformował pracownika lotniska, że w jego bagażu znajduje się bomba. Kiedy zapytano go ponownie, potwierdził to.
„Na miejsce zdarzenia został skierowany pracownik służby granicznej, który kontrolował kontrolę bezpieczeństwa, a procedury zostały natychmiast wstrzymane,”- czytamy w oświadczeniu.
Chociaż bomby nie znaleziono, żartowniś odmówił wstępu na pokład samolotu i nie mógł udać się do Toronto. Dodatkowo otrzymał grzywnę od linii lotniczych.
Przypomnijmy, niedawno w Niemczech pasażerowie gonili za samolotem Wizz Air.
Ten incydent ponownie podkreśla powagę sytuacji związanych z bezpieczeństwem na lotniskach. Żarty na ten temat mogą mieć poważne konsekwencje, ponieważ bezpieczeństwo pasażerów zawsze pozostaje priorytetem dla linii lotniczych i organów kontrolnych.
Czytaj także
- Zatrzymanie 47-latka po strzelaninie w Irpieniu
- Ciosy w przeprawy na południu: szlak na Krym odcięty
- Niezidentyfikowany obiekt nad Wilnem: alarm lotniczy wywołany balonem meteorologicznym
- Atak lotniczy na Słowiańsk: rannych pięć osób, w tym dziewięcioletnie dziecko
- Martwe delfiny na Odeszczyźnie i woda zmienia kolor: 22 przypadki w rejonie Tuzłowskich Limanów
- Atak na Słowiańsk: rannych sześć osób, w tym 9-letnie dziecko

