Liverpool po raz pierwszy przegrał w sezonie: Crystal Palace odniósł dramatyczne zwycięstwo w doliczonym czasie.
Liverpool doznał pierwszej porażki w sezonie
Jak informuje The Sun: Seria zwycięstw Liverpoolu zakończyła się w meczu przeciwko Crystal Palace, kiedy Eddie Nketiah zdobył zwycięskiego gola w 97. minucie.
W centrum uwagi przed meczem była ofensywna trójka Liverpoolu – Aleksander Isak, Florian Wirtz i Mohamed Salah. Jednak nie zdołali oni zaskoczyć publiczności, gdyż Ismaïl Sarr z Crystal Palace otworzył wynik już w dziewiątej minucie.
Crystal Palace pokonał Liverpool dzięki bramce Eddie'ego NketiahaBen STANSALL / AFP Liverpool poniósł swoją pierwszą porażkę w Premier League w PalaceAction Images via Reuters/Matthew Childs
Ismaila Sarr otworzył wynik dla Palace przeciwko LiverpoolowiSebastian Frej/Getty Images
Liverpool myślał, że zdobył punkt po wyrównaniu Federico ChiesyGaspafotos/MB Media/Getty Images
Szczegóły meczu
Obrońcy tytułu starali się wrócić do meczu, gdy rezerwowy Federico Chiesa wyrównał wynik w 87. minucie. Ale Crystal Palace znów objął prowadzenie, gdy Nketiah strzelił w ostatnich minutach meczu.
Trener Slot wyraźnie martwi się o stan swojej obrony, która pokazała niski poziom gry i popełniała błędy, które mogły prowadzić do katastrofalnych porażek na początku sezonu.
Ciekawostką jest, że obrońca, którego próbował pozyskać latem – Marc Guéhi – nadal pokazuje doskonałą formę w Crystal Palace.
Nie można zapominać, że bez bramkarza Alissona Liverpool mógłby ponieść jeszcze większe straty, gdyż Palace stworzył wiele sytuacji bramkowych. Ostateczny wynik jest szlachetny, ale to już pierwsza porażka Slota po pięciu zwycięstwach.
„Wiele problemów z sędziami podczas meczu,” – narzekał Slot.
Jednak nie należy umniejszać zasług Crystal Palace, którzy pokazali znakomitą grę i obecnie mają wspaniałą serię 18 meczów bez porażki, co może otworzyć im drzwi do europejskich pucharów.
Perspektywy dla Liverpoolu
Liverpool może wydać do 246 milionów funtów na Isaka i Wirtza, jeśli ci piłkarze będą spełniać oczekiwania klubu.
Na chwilę obecną ich współpraca na boisku pozostawia wiele do życzenia, chociaż na początku meczu wykazywali pewność siebie. Jednak finalne podanie często nie spełniało oczekiwań.
Liverpool starał się poprawić sytuację w drugiej połowie, ale kontrowanie Crystal Palace ujawniło ich słabości.
Na końcu meczu, po kolejnej akcji, Nketiah oddał strzał, który przyniósł zwycięstwo Crystal Palace, a trener Glasner świętował z wielką radością.
Liverpool, pomimo tej porażki, stara się znaleźć swoją grę i odzyskać pewność w ataku. Ich wysiłki będą zależały od szybkiej poprawy zgrania nowych graczy, gdyż nadchodzące mecze mogą okazać się decydujące dla ich sezonu. Crystal Palace, z kolei, kontynuuje pewny marsz ku nowym sukcesom, pokazując wspaniałą grę w swojej lidze. Czytaj także
- Koniec ery legend w reprezentacji Argentyny? Veron ostrzega Messiego przed nadchodzącymi zmianami
- Nowojorczycy na szczycie NBA po 51 latach: powrót do chwały
- Czy mundial w 2026 roku będzie ostatnim dla Cristiano Ronaldo w reprezentacji? Fani obstawiają jego łzy
- Mundial 2026 w trzech państwach: 48 reprezentacji w 12 grupach – start już za chwilę
- Real, Barça i Atletico walczą o obrońcę. Chelsea wyceniła go na 60 mln euro
- FIFA zmienia zasady mundialu 2026. Kłopocki: „Sport staje się tłem dla reklam”

