DeepSeek przesyłał dane użytkowników z Korei Południowej do chińskiej firmy ByteDance.
Regulator ochrony danych w Korei Południowej potwierdził, że chatbot DeepSeek przesyłał informacje użytkowników do chińskiej firmy ByteDance.
Obecnie ogłoszono, że pobieranie aplikacji w Korei Południowej zostało tymczasowo wstrzymane.
Potwierdziliśmy komunikację DeepSeek z ByteDance.
Nie wiadomo, jakie dokładnie dane zostały przekazane i w jakiej ilości.
Potwierdzenie wycieku informacji przez DeepSeek jest pierwszym przypadkiem.
Zgodnie z prawem Korei Południowej, do przekazania danych osobowych użytkownika stronie trzeciej konieczna jest ich zgoda.
Regulator zwrócił się również do DeepSeek z zapytaniem o metody zbierania i zarządzania danymi usługi.
DeepSeek przyznał się do niedociągnięć w przestrzeganiu lokalnych przepisów dotyczących ochrony danych i zadeklarował gotowość do współpracy z komisją.
Czytaj także
- Warszawa zaostrza kurs wobec Kijowa. Chodzi o ukraińskich nacjonalistów
- Od lipca więcej pieniędzy dla batalionów: Zełenski ogłasza nowe stawki dla żołnierzy
- Warszawa ogranicza relacje z Kijowem: powodem ustawa o Panteonie i odebranie Orderu Orła Białego
- Trzy dekady ukraińskiej konstytucji: dlaczego łamali ją wszyscy prezydenci
- Lwów uczcił 85. rocznicę ogłoszenia Aktu Odnowienia Państwa Ukraińskiego
- Szczyt w USA bez porozumienia: Putin przyznaje, że negocjacje zakończyły się fiaskiem

