Szef CIA: Rosyjscy żołnierze przeżywają na froncie zaledwie 20–30 minut.
Krwawy bilans na ukraińskim froncie
Jak informuje UATV: Walki w Ukrainie wciąż pochłaniają ogromne ofiary po stronie rosyjskiej armii. John Ratcliffe, dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), ujawnił, że rosyjscy żołnierze na linii frontu giną średnio w ciągu 20–30 minut od dotarcia na pozycje. To wyraźnie pokazuje, jak wielkie ryzyko i zagrożenie czyhają na personel wojskowy Federacji Rosyjskiej. Według szacunków amerykańskich urzędników, każdego dnia ginie około 1300 rosyjskich żołnierzy, co daje tygodniowo prawie 7000 zabitych.
Rosyjska machina mobilizacyjna – problemy i obawy Kijowa
Na początku lipca 2023 roku Rosja zrealizowała niespełna połowę rocznego planu werbunku – zakontraktowano około 195 tysięcy osób, podczas gdy cel wynosił 204,5 tysiąca. Te liczby wskazują na poważne trudności w uzupełnianiu stanów osobowych armii. Przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu Ukrainy (HUR) stwierdził, że
„prawdopodobieństwo przeprowadzenia mobilizacji – właśnie po wyborach”. Zaznaczył przy tym, że Kreml stara się unikać tego tematu jak ognia.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił skuteczność ukraińskich sił, informując, że ponad 80% rosyjskich celów jest niszczonych za pomocą dronów. Dodał też, że w Rosji rośnie liczba osób sprzeciwiających się wojnie:
„Nie wiem dokładnie, ilu ludzi popiera Putina. Ale odsetek tych, którzy nie chcą tej wojny i pragną jej zakończenia, gwałtownie wzrósł”.
W kontekście możliwej mobilizacji w Rosji, prezydent Czech Petr Pavel zasugerował, że po wyborach parlamentarnych w Federacji Rosyjskiej dyktator Władimir Putin może ogłosić nową falę poboru, co jeszcze bardziej zaostrzy konflikt. Co więcej, w 2026 roku syreny alarmowe rozbrzmiewały już w ponad połowie rosyjskich regionów, co świadczy o narastającym niepokoju społecznym.
Sytuacja na froncie w Ukrainie pozostaje krytyczna – ogromne straty wśród rosyjskich żołnierzy i potencjalne zmiany w polityce mobilizacyjnej Kremla mogą wpłynąć na dalszy przebieg wojny. Rosnąca liczba Rosjan niepopierających działań wojennych sugeruje przesunięcia w nastrojach społecznych, co może mieć konsekwencje dla wewnętrznej stabilności kraju. W obliczu tak wysokich ofiar i problemów z werbunkiem, Kreml może być zmuszony do przewartościowania swojej strategii, by utrzymać zdolność bojową w Ukrainie.
Czytaj także
- Rosjanie masowo wykupują waluty obce w obliczu paliwowego kryzysu i galopujących cen
- Amerykanie uruchamiają procedurę licencyjną na wytwarzanie pocisków Patriot w Ukrainie
- Nowy rząd Ukrainy zatwierdzony przez Radę Najwyższą: oto lista ministrów
- Rosyjscy oligarchowie masowo wyprowadzają majątki – przyczyny i skutki exodusu kapitału
- Prezydent Ukrainy ogłasza skład nowego rządu – na czele gabinetu stanął Serhij Korecki
- Zmiana na czele rządu w Kijowie: Korycki premierem, a Brytyjczycy i Szwedzi przekazują 300 mln euro

