Wsparcie duchowe czy propaganda? Ukraińscy uchodźcy w Litwie stali się ofiarami Patriarchatu Moskiewskiego.
Polityczne i religijne napięcia trwają na Litwie, gdzie Patriarchat Moskiewski stara się bronić swojej pozycji, przedstawiając się jako 'Litewski Kościół Prawosławny'. Jednak w rzeczywistości ta struktura nie istnieje w oficjalnym rejestrze. Takie informacje przekazał ksiądz Patriarchatu Konstantynopolitańskiego w Litwie Włodzimierz Seljawk.
Ukraińscy uchodźcy, którzy szukają wsparcia duchowego, zwracają się do parafii Patriarchatu Moskiewskiego, odkrywając ich prawdziwą przynależność.
Patriarchat Moskiewski bardzo aktywnie ukrywa swoje związki z Moskwą... - podkreśla ojciec Włodzimierz.
Wileńska Litewska Eparchia Patriarchatu Moskiewskiego otrzymała w tym roku prawie 73 tys. euro finansowania ze środków państwowych, podczas gdy eksarchat konstantynopolitański otrzymał jedynie 18,5 tys. euro. Ta zmiana jest wynikiem oceny liczby wiernych, która, zdaniem ojca Włodzimierza, została wykorzystana do manipulacji. Faktyczna liczba aktywnych parafian Patriarchatu Moskiewskiego nie przekracza 3000 osób.
Kościół Patriarchatu Konstantynopolitańskiego wzywa, aby przy rozdzielaniu funduszy uwzględniać nie tylko kryteria ilościowe, ale także wartościowe. Patriarchat Moskiewski wykorzystuje swoją obecność na Litwie jako narzędzie polityczne, zarządzając z Kremla.
Jeśli nazywamy taką osobę naszym ojcem, naszym przewodnikiem, to jesteśmy z nim. To całkowicie normalne... W tym przypadku - naruszenie moralne. Zbrodnia wojenna', - zauważa Seljawk.
Ten duchowy rozłam ma swoją moralną i historyczną podstawę, podobną do rozwodów rodzin i społeczności. Ksiądz wyjaśnia jego podobieństwo do wydarzeń rewolucyjnych na Ukrainie.
Warto zauważyć, że Litwa wystąpiła z międzynarodowej konwencji zakazującej amunicji kasetowej z powodu jej użycia przez Rosję. Kraj uważa za ważne wykorzystanie wszystkich dostępnych środków do powstrzymania potencjalnego agresora.
Czytaj także
- 10 000 złotych dla zdających NMT w 2026 roku – oto zasady przyznawania stypendium
- Popularny kanał Telegram „Trukha” zarejestrowany jako media – kto faktycznie za nim stoi?
- Nauczyciele tracą odroczenie po zwolnieniu: jak sprawdzają to wojskowe komendy uzupełnień
- Afera w Odessie: Ministerstwo Obrony zarządza kontrole we wszystkich komisariatach wojskowych
- Decyzje komisji wojskowej można zaskarżyć, ale sąd ich nie wstrzyma bez dodatkowego wniosku
- Krzyż upamiętniający wywiezionych Polaków usunięty w Rudniku – powodem nazwiska na tablicy

