W Ukrainie tworzy się Jednolity rejestr osób zobowiązanych do służby wojskowej: co to zmieni.
Jak informuje inkorr.com: W Ukrainie rozpoczęto realizację ustawy nr 3632-IX, która przewiduje stworzenie Jednolitego państwowego rejestru osób zobowiązanych do służby wojskowej. Jak informuje wydanie 'Porady prawnika', nowy system ma być w pełni uruchomiony do końca 2025 roku.
Rejestr będzie zintegrowany z różnymi państwowymi bazami, w tym z Państwowym rejestrem aktów stanu cywilnego, systemem Państwowej służby migracyjnej, danymi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Państwowej służby podatkowej oraz Funduszu Emerytalnego.
Znaczenie ewidencji wojskowej
W sztabie generalnym wyjaśniają, że stworzenie jednolitego rejestru jest kluczowym krokiem w uporządkowaniu systemu ewidencji wojskowej. 'Wcześniej wielu mężczyzn w ogóle nie rejestrowało się lub nie aktualizowało swoich danych. Nowy rejestr pozwoli dokładniej określić, kto podlega mobilizacji, a kto nie,' - podkreślono w urzędzie.
Ministerstwo Obrony również podkreśliło, że automatyczna mobilizacja nie jest planowana. Jednak obywatele, którzy nie zaktualizują swoich danych w systemie, mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności administracyjnej, w tym grożą im kary finansowe oraz możliwość wszczęcia śledztwa.
Zaznaczono również, że nawet ci, którzy są poszukiwani przez Terytorialny centrum rekrutacji i wsparcia społecznego, nie będą mogli uniknąć mobilizacji – to ważny warunek.
Stworzenie Jednolitego państwowego rejestru osób zobowiązanych do służby wojskowej ma na celu zebranie danych z różnych służb państwowych w celu poprawy identyfikacji poborowych. W przypadku niewykonania obowiązku aktualizacji danych obywatelom grozi odpowiedzialność administracyjna, w tym kary finansowe. A ci, którzy są poszukiwani, nie będą mogli uniknąć mobilizacji.
Czytaj także
- Nowe cła USA uderzą w 60 państw – stawki dla UE i Rosji już ogłoszone
- Rosja zarobi krocie na surowcach: prognoza wzrostu przychodów z ropy i gazu o 60%
- Drugi zastrzyk finansowy z MFW dla Ukrainy: prawie 690 mln dolarów trafiło do budżetu
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa

