Były szef Ferrari uderza w elektryczny model Luce – notowania spadły o 8%.
Fala krytyki po premierze elektrycznego supersamochodu Luce od Ferrari
Jak informuje Novyny.live: Debiut elektrycznego supersamochodu Luce marki Ferrari spotkał się z ostrą krytyką, zwłaszcza ze strony byłego prezesa firmy, Luco Cordero di Montezemolo. W efekcie akcje producenta na giełdzie w Mediolanie straciły 8% wartości, co przełożyło się na spadek kapitalizacji rynkowej o 3,7 miliarda euro.
Luca Cordero di Montezemolo, który stał na czele Ferrari w latach 1991–2014, publicznie wyraził zaniepokojenie kierunkiem obranym przez obecne władze. W swoim wystąpieniu stwierdził, że
„obecne kierownictwo poważnie ryzykuje całkowitym zniszczeniem historycznego mitu motoryzacyjnej legendy”. Jego słowa odzwierciedlają nastroje tradycyjnych fanów marki, którzy z niepokojem patrzą na nowy projekt.
Co potrafi supersamochód Luce?
Model Luce napędzany jest czterema silnikami elektrycznymi, które w trybie Boost osiągają moc 1050 koni mechanicznych. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 2,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 310 km/h. Zasięg według normy WLTP to 530 km. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów najwcześniej w 2027 roku, a cena wywoławcza zaczyna się od 550 000 euro.
Głosy niezadowolenia nie ograniczają się tylko do Montezemolo. Carlo Calenda, kolejny krytyk nowego modelu, nazwał go
„estetyczną i technologiczną obrazą dla prawdziwych koneserów marki”. To pokazuje, jak głęboki niepokój budzi w środowisku motoryzacyjnym przyszłość Ferrari i jego tradycyjnych wartości.
W obliczu rosnącej konkurencji na rynku aut elektrycznych, strategia Ferrari dotycząca elektryfikacji i innowacji wywołuje mieszane reakcje. Spadek kursu akcji oraz krytyka ze strony wpływowych postaci stawiają przed firmą wyzwanie – jak pogodzić nowoczesność z ochroną dziedzictwa.
Opisana sytuacja unaocznia trudności, z jakimi mierzą się klasyczne marki motoryzacyjne w dobie przejścia na napęd elektryczny. Ferrari, będące symbolem sportowych osiągów, musi znaleźć sposób na dostosowanie się do nowych wymogów rynku, nie zrywając z własnymi korzeniami. Decyzje strategiczne podjęte w najbliższych latach mogą zadecydować o pozycji firmy i stosunku klientów do jej produktów.
Czytaj także
- Dlaczego składane smartfony z Androidem wytrzymują zaledwie 2–3 lata?
- Zawodne turbodoładowanie: oto najbardziej awaryjne silniki i jak ich nie zniszczyć
- JD Power ujawnia ranking niezawodności aut: BMW na czele, Audi i Mercedes rozczarowują
- Ukraiński dron-barracuda jako latający arsenał: ile FPV może przenosić?
- Martwy piksel na ekranie – czy da się go naprawić bez serwisu?
- Fotowoltaika wtapia się w zabytki: panele udające cegłę i dachówkę

