Byłego burmistrza Białej Cerkwi pozostawiono w areszcie: grozi mu 12 lat.

Byłego burmistrza Białej Cerkwi pozostawiono w areszcie: grozi mu 12 lat
Byłego burmistrza Białej Cerkwi pozostawiono w areszcie: grozi mu 12 lat
Byłego burmistrza miasta Biała Cerkiew w obwodzie Odeskim Witalija Hrahdżana pozostawiono w areszcie jeszcze na 3 miesiące. Jest podejrzewany o zorganizowanie schematu wymuszenia pieniędzy z groźbą przemocy w warunkach stanu wojennego.

Sąd rejonowy w Przymorskim nie uwzględnił wniosku obrony byłego burmistrza Białej Cerkwi Witalija Hrahdżana o zmianę środka zapobiegawczego. Zamiast pożądanego aresztu domowego, pozostawiono go w areszcie jeszcze na 60 dni. Sędziowie uzasadnili tę decyzję tym, że obrońcy oskarżonego nie przedstawili dokumentów potwierdzających, że pojawiły się nowe okoliczności do zmiany środka zapobiegawczego.

O co oskarżają burmistrza

Były burmistrz Białej Cerkwi Witalij Hrahdżan razem z wspólnikami oszukał właścicielkę bazy wypoczynkowej, aby przekazała obiekt kontrolowanemu przez niego towarzystwu. Na początku kobieta otrzymała 50% praw korporacyjnych do kompleksu, ale później została odsunięta od zarządzania i dochodów.

Gdy znaleziono kupców, były burmistrz Białej Cerkwi wraz z pomocnikami grozili jej i jej krewnym przemocą fizyczną, jeśli nie przekaże pozostałych praw. Do realizacji schematu oskarżony zaangażował znajomego prawnika, rejestratorów i notariuszy. Witalija Hrahdżana zatrzymano w momencie odbioru 30 tys. dolarów zadatku.

W 2024 roku Witalija Hrahdżana odwołano z urzędu. Postawiono mu zarzuty organizacji wymuszenia z groźbą przemocy w warunkach stanu wojennego (cz. 3 art. 27, cz. 4 art. 189 KK Ukrainy). Za to Hrahdżanowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia.

Burmistrza miasta Biała Cerkiew podejrzewa się o skomplikowany schemat oszustwa i wymuszenia pieniędzy z groźbą przemocy. Pozostawiono go w areszcie, odmawiając zmiany środka zapobiegawczego, oraz przedłużono okres trzymania w areszcie o 60 dni z powodu braku nowych okoliczności do zmiany.

Czytaj także

Reklama