Ponad 50 milionów euro z UE dla Armenii – odpowiedź na presję gospodarczą ze strony Rosji.

Ponad 50 milionów euro z UE dla Armenii – odpowiedź na presję gospodarczą ze strony Rosji
Ponad 50 milionów euro z UE dla Armenii – odpowiedź na presję gospodarczą ze strony Rosji

Unijne wsparcie finansowe dla Armenii

Jak informuje UATV: Unia Europejska udzieli Armenii pomocy finansowej w odpowiedzi na naciski ekonomiczne ze strony Rosji. Kwota wsparcia wyniesie przeszło 50 milionów euro i jest elementem szerszych działań UE, mających na celu wsparcie kraju zmagającego się z restrykcjami narzuconymi przez Moskwę.

Potrzeba takiej interwencji pojawiła się po rozmowie telefonicznej przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen z premierem Armenii Nikolem Paszynianem. Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill podkreślił, że von der Leyen jednoznacznie stwierdziła, iż niedawne rosyjskie ograniczenia wobec Erywania są formą ekonomicznego przymusu i są całkowicie nie do zaakceptowania.

'Rozszerzenie restrykcji eksportowych na armeńskie towary to wykorzystywanie relacji handlowych jako broni do wywierania politycznej presji.' Olof Gill, rzecznik Komisji Europejskiej

Dodał również, że Europa 'doskonale zna tę taktykę' i dlatego 'stanowczo wspiera Armenię'. Przygotowywany przez UE pakiet pomocowy ma na celu zwiększenie odporności kraju i jego wzrost gospodarczy.

Bezpośrednie wsparcie budżetowe

Guillaume Mercier, rzecznik Komisji Europejskiej ds. rozszerzenia, wyjaśnił, że chodzi o 'bezpośrednią pomoc budżetową', która trafi do armeńskich instytucji. Podkreślił, że pomoc ta wpisuje się w unijny plan wzmacniania stabilności i rozwoju gospodarczego Armenii.

Przyznanie finansowego wsparcia przez Unię Europejską pokazuje jej zaangażowanie w ochronę partnerów w trudnych momentach, gwarantując stabilność ekonomiczną i postęp w regionie. Ta decyzja może być istotnym sygnałem dla innych państw doświadczających nacisków ze strony większych mocarstw, dowodząc solidarności UE i jej gotowości do przeciwdziałania ekonomicznym zagrożeniom.


Czytaj także

Reklama