UE szykuje 21. rundę restrykcji wobec Moskwy: bez Phenianu i Pekinu Rosja już by upadła.

UE szykuje 21. rundę restrykcji wobec Moskwy: bez Phenianu i Pekinu Rosja już by upadła
UE szykuje 21. rundę restrykcji wobec Moskwy: bez Phenianu i Pekinu Rosja już by upadła

Bruksela pracuje nad nowym pakietem sankcji

Jak informuje UATV: Unia Europejska finalizuje 21. zestaw ograniczeń wymierzonych w Rosję. Jak oceniają analitycy, tym razem restrykcje mają być ostrzejsze niż dotychczas. Ołeksandr Łewczenko, który w latach 2010–2017 pełnił funkcję ambasadora Ukrainy w Chorwacji, zwraca uwagę na kluczowe wsparcie, jakie Moskwa otrzymuje od Korei Północnej i Chin. Jego zdaniem bez pomocy tych państw Rosja miałaby poważne problemy z kontynuowaniem swojej działalności.

Dyplomata podkreśla, że Korea Północna dostarczyła Rosji 100 pocisków balistycznych, co znacząco wzmacnia jej potencjał militarny. Dla porównania – cała Europa i Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie 5 milionów sztuk amunicji artyleryjskiej, ale ani jednej rakiety balistycznej. To pokazuje, że międzynarodowe wsparcie dla Kijowa jest solidne, choć ma swoje granice.

Gdyby nie Korea Północna, Rosja już dawno by upadła. Ołeksandr Łewczenko

Łewczenko dodaje: 'Bez Chin i Korei Północnej sankcje oraz działania na arenie międzynarodowej już złamałyby Rosję'. Te słowa uwypuklają znaczenie geopolitycznych sojuszy i pomocy zewnętrznej w kontekście wojny w Ukrainie oraz globalnej gry Kremla. W tle pojawia się pytanie, czy kolejne unijne restrykcje będą w stanie realnie osłabić rosyjską machinę wojenną.

Rola zagranicznego wsparcia dla Moskwy

Nowy pakiet sankcji UE ma być kolejnym narzędziem do powstrzymania rosyjskiej agresji. Jednak silne zaplecze, jakie Rosja ma w Phenianie i Pekinie, może znacząco osłabić skuteczność tych działań. To pokazuje, że współczesna polityka międzynarodowa wymaga bardziej złożonych rozwiązań niż tylko nakładanie kolejnych ograniczeń. Podczas gdy UE i USA nieustannie dostarczają Ukrainie pomoc wojskową i humanitarną, sytuacja na froncie wciąż jest napięta i wymaga dalszego zaangażowania społeczności międzynarodowej.


Czytaj także

Reklama