Ferrari Luce podbija Chiny: limitowana seria 88 elektryków wyprzedana w mgnieniu oka.
Ferrari Luce: pierwszy elektryczny supersamochód marki
Jak informuje Novyny.live: Ferrari Luce, pierwszy w historii marki w pełni elektryczny supersamochód, wzbudził ogromne emocje – zarówno ze względu na swój awangardowy wygląd, jak i brak charakterystycznego ryku silnika, który od dekad kojarzy się z włoskim producentem. Mimo kontrowersji, popyt w Chinach przerósł oczekiwania firmy. Pierwsza pula 88 egzemplarzy przeznaczona na rynek chiński została wyprzedana błyskawicznie.
Cena i osiągi
W Chinach cena startowa modelu wynosi 3 988 000 juanów, co odpowiada około 586 600 dolarom amerykańskim. Szef Ferrari, Benedetto Vigna, potwierdził, że liczba złożonych zamówień przedpremierowych jest bardzo wysoka, co świadczy o ogromnym zainteresowaniu nowym modelem.
Pod maską (a właściwie pod podłogą) Ferrari Luce kryje cztery silniki elektryczne, które łącznie generują imponujące 1050 koni mechanicznych. Te parametry dowodzą, że samochód nie tylko przyciąga wzrok stylistyką, ale także oferuje wybitne osiągi. Nowatorskie rozwiązania techniczne i świeże podejście do elektromobilności czynią z Ferrari Luce przełomowy moment w dziejach firmy, która dotąd słynęła głównie z benzynowych supersamochodów.
Premiera Ferrari Luce to ważny krok w transformacji motoryzacji, zwłaszcza w segmencie marek luksusowych. Sukces przedsprzedaży w Chinach może sygnalizować zmianę preferencji konsumentów, którzy coraz chętniej łączą ekologię z najwyższą wydajnością i designem. To także dowód na to, jak tradycyjni producenci aut dostosowują się do nowych trendów w świecie pojazdów elektrycznych, starając się przy tym zachować swoją unikalną tożsamość.
Czytaj także
- Jak całkowicie wyłączyć funkcje AI w Windows 11? Instrukcja krok po kroku
- Silniki, które nie zawodzą: przegląd jednostek napędowych pracujących bezawaryjnie przez dekady
- Apple podnosi ceny Maców i iPadów – o ile teraz wzrosną wydatki na sprzęt w Polsce?
- Ukraińska „Bohdana” rewolucjonizuje pole walki: 70% dalekosiężnej artylerii Sił Zbrojnych Ukrainy
- Ukraińskie bomby kierowane już w akcji. Fiedorow ujawnia szczegóły
- Nowy projekt wojskowy: Ukraina stawia na humanoidalne roboty dla armii

