Jak Moskwa próbuje skłócić Polskę z Ukrainą? FSB szykuje fałszywki o Wołyniu.
Operacje specjalne rosyjskiej FSB
Jak informuje Espreso.tv: Andrij Kowalenko, szef Centrum Zwalczania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, ujawnił działania Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, które mają doprowadzić do pogłębienia podziałów między Warszawą a Kijowem. Kluczowym elementem tych planów jest publikacja sfałszowanych dokumentów dotyczących wydarzeń na Wołyniu, którą zaplanowano na 5 lipca. Jak podkreślił Kowalenko,
„funkcjonariusze rosyjskiej FSB zamierzają upublicznić podrobione materiały odnoszące się do czasów II wojny światowej”.
Stanowisko premiera Polski
W nawiązaniu do tych doniesień, 3 lipca premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Warszawie ostrzegł przed nadchodzącymi trudnymi miesiącami dla państw bałtyckich. Polityk stwierdził:
„Nie chcę nikogo straszyć, ale najbliższe tygodnie i miesiące mogą okazać się przełomowe, zwłaszcza dla Litwy, Łotwy i Estonii”.
Jak donoszą media, Rosja rozważa również przeprowadzenie tzw. ograniczonej prowokacji militarnej na terytorium Polski, co może dodatkowo zdestabilizować sytuację w regionie. Działania te wpisują się w szerszy kontekst napięć, które od miesięcy narastają w Europie Środkowo-Wschodniej.
Obecna sytuacja geopolityczna pozostaje napięta – rosyjskie manewry mogą poważnie zagrozić dotychczasowej współpracy polsko-ukraińskiej oraz bezpieczeństwu krajów bałtyckich. Dla rządów w Warszawie i Kijowie priorytetem staje się więc skuteczne przeciwdziałanie dezinformacji oraz ewentualnym prowokacjom zbrojnym, które mogą wpłynąć na stabilność całego kontynentu.
Czytaj także
- Premier Polski ostrzega przed możliwą rosyjską prowokacją militarną – najnowsze informacje
- NATO szykuje się na trudne miesiące: Waszyngton ostrzega Warszawę przed możliwym atakiem Rosji
- Premier apeluje o powściągliwość w deklaracjach dotyczących pomocy finansowej dla Ukrainy
- Ponad 1,5 miliona wyświetleń – taki odzew w sieci wywołała konferencja URC 2026 w Gdańsku
- Warszawa stawia warunek Kijowowi: bez potępienia Bandery nie ma wejścia do UE
- Warszawa domaga się od Berlina odszkodowań – Niemcy zwlekają z decyzją

