Neville o Amorimie: dwie rzeczy, których już nie można zobaczyć w Manchesterze United.
Neville wyraził zaniepokojenie wynikami Manchesteru United
Jak informuje The Sun: Gary Neville wyraził głębokie zaniepokojenie brakiem postępu Manchesteru United pod wodzą trenera Rubena Amorima po porażce 3-1 z Brentford.
Były kapitan klubu wskazał na dwa aspekty, których nie chce już widzieć, gdy Manchester United zmierzy się z Sunderlandem.
Zarząd Manchesteru United rzekomo wspiera Amorima w dążeniu do zmiany sytuacji. REUTERS/Phil NobleZespół wygrał dotychczas tylko dwa z pierwszych siedmiu meczów w tym sezonie, a Amorim wciąż szuka stabilności w Premier League, zaczynając od momentu, gdy wziął na siebie obowiązki w zeszłym listopadzie.
Ta porażka oznacza, że United, który w zeszłym sezonie zakończył rozgrywki na niepozornym 15. miejscu, zdobył tylko 34 punkty w 33 meczach pod wodzą Portugalczyka.
Po sześciu meczach w tym sezonie drużyna zajmuje 14. miejsce.
Neville, legenda klubu, przyznał, że 'bardzo, bardzo się martwi' o stałe problemy drużyny.
Nie wahał się w krytyce taktyki Amorima, wskazując szczególnie na dwa decyzje, które uznał za 'okropne'.
Neville powiedział NBC Sports: 'Bardzo się martwię, nie ma sensu tego ukrywać.
'Występy, wyniki i zmiany wczoraj były po prostu niewystarczające.'
Neville zwrócił również uwagę na niezrozumiałe decyzje taktyczne podczas porażki United w Pucharze Carabao z Grimsby, kiedy Mason Mount grał na pozycji lewego obrońcy, co Neville określił jako 'nieakceptowalne'.
Powiedział: 'Podziwiamy trenerów, którzy trzymają się swoich systemów, ale kiedy Mason Mount gra na pozycji lewego obrońcy, wyglądamy dość głupio. To już zdarzyło się dwa razy, nie powinno się to zdarzyć ponownie.'
Były obrońca Manchesteru United również krytykował ciągłe zmiany w obronie, zauważając: 'On cały czas zmienia trójkę i piątkę w obronie w każdym meczu, a wyniki są nieakceptowalne.'
Neville dodał: 'Bardzo, bardzo się martwię. Nigdy nie powiedziałbym, że trenera należy publicznie zwolnić, ale rozumiem, że zarząd chciałby zobaczyć wyraźne zmiany w najbliższym czasie.'
Amorim jednak zbył rozmowy o zagrożeniu swoją pracą po porażce z Brentford, twierdząc, że 'nie martwi się' o swoją przyszłość.
40-letni trener powiedział w wywiadzie po meczu: 'Nigdy się nie martwię o swoją pracę - nie jestem takim człowiekiem.
'To nie moja decyzja. Będę starał się robić wszystko, co możliwe w każdej minucie, dopóki tutaj jestem.'
Pomimo rosnącej presji, obrońca United Matthijs de Ligt stanął w obronie trenera, wzywając zawodników do wzięcia odpowiedzialności za niepowodzenia drużyny.
De Ligt powiedział: 'Łatwo jest obwiniać trenera.
'Ale ostatecznie to zawodnicy na boisku muszą ponosić odpowiedzialność. Gole, które straciliśmy, szanse, które daliśmy, to wszystko ma związek z koncentracją i uwagą.
'Jeśli tego zabraknie w kluczowych momentach, to drogo nas to kosztuje.'
Porażka z Brentford oznaczała, że Czerwone Diabły nie wygrały żadnego z ostatnich ośmiu meczów wyjazdowych w Premier League (dwie remisy i sześć porażek), co jest ich najgorszym wynikiem od 2019 roku.
Sytuacja w Manchesterze United budzi niepokój, ponieważ zespół nadal traci punkty w meczach, w których powinien odnosić zwycięstwa. Jak pokażą nadchodzące mecze - czy trener Ruben Amorim znajdzie właściwą formułę na wyjście z kryzysu? Czas pokaże, czy sytuacja w drużynie się zmieni, czy też zespół pozostanie w cieniu porażek.
Czytaj także
- Real, Barça i Atletico walczą o obrońcę. Chelsea wyceniła go na 60 mln euro
- FIFA zmienia zasady mundialu 2026. Kłopocki: „Sport staje się tłem dla reklam”
- Dziś pierwsze mecze Niemiec i Holandii na mundialu 2026
- Mundial 2026: Brazylia remisuje, Australia sensacyjnie pokonuje Turcję
- Mundial 2026 startuje w trzech państwach: 48 reprezentacji powalczy o puchar
- W Białym Domu doszło do spotkania Trumpa z Usykiem – rozmowa przedłużyła się ponad plan

