Nad ranem bomby lotnicze spadły na Charków: jedna ofiara śmiertelna, wśród rannych dzieci.

Nad ranem bomby lotnicze spadły na Charków: jedna ofiara śmiertelna, wśród rannych dzieci
Nad ranem bomby lotnicze spadły na Charków: jedna ofiara śmiertelna, wśród rannych dzieci

Atak na Charków

Jak informuje UATV: 20 czerwca siły rosyjskie przeprowadziły uderzenie na Charków, używając bomb lotniczych z systemem korekcji. Do ataku doszło o świcie, co doprowadziło do zniszczenia dwupiętrowego budynku mieszkalnego w rejonie Chołodnohirskim. Pod gruzami zginął 75-letni mężczyzna, natomiast jego synową udało się uratować. Łącznie ucierpiało dziewięć osób, w tym dwoje dzieci.

W trakcie uderzenia wystrzelono trzy bomby lotnicze, z czego jedną zestrzelono. Dwie pozostałe trafiły w budynek, który był już celem ataku w 2022 roku. Jak podaje Charkowska Prokuratura Obwodowa, w tym ataku użyto amunicji UMPB-5. To już drugie takie uderzenie z użyciem bomb korygowanych w ciągu ostatnich dwóch dni.

Relacje świadków

75-letni Mykoła Jałowenko, który był naocznym świadkiem, powiedział, że 'cudem przeżyli'. Stwierdził:

„Uderzenie było tak niespodziewane, że nawet nie zdążyłem się przestraszyć, nic nie zrozumiałem i szybko zacząłem się wydostawać.”

Inna Bazylewycz, która otrzymała telefon od matki o ataku, opowiedziała:

„Obudził mnie telefon od mamy, która powiedziała: 'Inno, było trafienie, trzeba działać'. Od razu przyjechaliśmy, żeby ocenić sytuację i móc pomóc zarówno ratownikom, jak i ludziom.”

To zdarzenie to kolejny przykład trwającej przemocy w regionie, która negatywnie odbija się na ludności cywilnej. Według danych organizacji międzynarodowych takie incydenty uwypuklają potrzebę podjęcia działań na rzecz ochrony mieszkańców i zapewnienia bezpieczeństwa w strefach konfliktu. Ostatnie wydarzenia wskazują również na eskalację działań wojennych, co może pogłębić kryzys humanitarny w Ukrainie.


Czytaj także

Reklama