Wielkie centrum ogrodowe w Wielkiej Brytanii zamyka się: ogłoszono wyprzedaż.
Jak informuje The Sun: Wielkie centrum ogrodowe w Wielkiej Brytanii wkrótce zamknie się z powodu "ostatecznej wyprzedaży".
Ten niezależny sklep, w którym działa również kawiarnia, ogłosił zamknięcie w mediach społecznościowych.
Centrum ogrodowe Bellflower zamknie się w październikuCentrum ogrodowe Bellflower w Ipswich ogłosiło zamknięcie w październiku, co było dotkliwym ciosem dla klientów i miłośników ogrodnictwa.
To zamknięcie jest częścią trendu, który ma miejsce w tym roku.
Lokalne centrum ogrodowe Webb’s, znajdujące się w Bearwood, w Zachodnim Midhlandzie, również ogłosiło zamknięcie po 105 latach działalności.
Co więcej, sieć centrów ogrodowych Dobbies zamknęła prawie wszystkie swoje sklepy na jeden dzień w kwietniu.
To miało miejsce po ogłoszeniu o zamknięciu 12 sklepów, w tym jednego w Hair Hatch, w Berkshire, który zamknie się 31 stycznia 2025 roku.
Bellflower prowadzi wyprzedaż, aby oczyścić zapasy, które obejmują rośliny, nawozy, podłoże roślinne i akcesoria ogrodowe wyprodukowane w Wielkiej Brytanii.
Centrum jest również popularne wśród właścicieli zwierząt domowych z powodu dużego wyboru karm dla zwierząt.
Ogłoszenie zostało zamieszczone na FacebookuW oświadczeniu opublikowanym na Facebooku mówi się:
"Centrum ogrodowe zamknie się do końca października. Większość towarów już podlega rabatowi, a reszta zostanie dodana w najbliższych tygodniach, więc odwiedźcie nas, aby znaleźć korzystne oferty!"
Wieści o zamknięciu i wyprzedaży wywołały smutek wśród klientów, którzy wyrażają wsparcie dla właścicieli.
Wsparcie dla klientów
Jedna osoba napisała na Facebooku:
"Smuci mnie to usłyszeć. Życzę wam powodzenia w następnych przedsięwzięciach."
Kolejna komentatorka dodała:
"Bardzo mi przykro to słyszeć, Garat. Powodzenia w tym, co czeka nas w przyszłości. Dziękuję, że tak dobrze dbaliście o nas, miłośników koni!"
Trzeci komentator napisał:
"To takie smutne!"
Czwarty użytkownik zauważył:
"O nie. Szkoda to słyszeć."
Znak czasów
Zamknięcie centrum ogrodowego Bellflower wskazuje na trudności, z jakimi borykają się małe przedsiębiorstwa w Wielkiej Brytanii, szczególnie w związku ze wzrostem podatków o 40 miliardów funtów na początku roku i rosnącą popularnością zakupów online.
W tym roku wiele marek zostało zmuszonych do zamknięcia swoich sklepów w związku z rosnącymi kosztami prowadzenia biznesu.
Jeszcze w tym miesiącu sieć sklepów charytatywnych Scope zamknęła trzy swoje punkty po zamknięciu ponad 50 sklepów w sumie w tym roku.
Te zamknięcia miały miejsce po wcześniejszym procesie konsultacji w tym roku, a sieć rozważa zamknięcie 77 z 138 swoich sklepów w całym kraju.
Sklep Original Factory Shop również zamknął kilka swoich lokalizacji w tym roku.
Wśród nich jest sklep w Inverness, który rozpoczął wyprzedaż z rabatem 50% z powodu zamknięcia.
Obecnie sieć New Look również zamyka sklepy w związku z przeprowadzeniem przeglądu strategicznego.
Dlaczego sklepy się zamykają?
Puste sklepy stały się nieprzyjemnym zjawiskiem na wielu brytyjskich ulicach handlowych i często symbolizują upadek centrum miasta.
Redaktor biznesowy The Sun, Ashley Armstrong, wyjaśnia, dlaczego tak wiele detalistów zamyka swoje drzwi.
W wielu przypadkach detaliści zamykają sklepy, ponieważ już nie przynoszą zysku, jaki miały wcześniej, z powodu wzrostu zakupów online.
Spadek sprzedaży w sklepach i wzrost kosztów zatrudnienia sprawiają, że dla sklepów jeszcze drożej jest pozostać otwartymi.
Brytyjskie stowarzyszenie detalistów prognozuje, że wzrost składek dla pracodawców od kwietnia 2025 roku kosztować będzie sektor detaliczny 2,3 miliardy funtów.
W międzyczasie, od kwietnia minimalna płaca wzrośnie do 12.21 funtów za godzinę, a dla osób w wieku 18-20 lat - do 10 funtów za godzinę, co jest wzrostem o 1.40 funta.
Czasami detaliści zamykają jeden sklep i otwierają nowy w bardziej opłacalnej lokalizacji, aby dostosować się do zmian w mieście.
Problem pojawia się, gdy zamyka się duży sklep - zmniejsza się liczba klientów w lokalnej ulicy handlowej, co zagraża innym sklepom.
Parki rozrywki stają się coraz bardziej popularne wśród kupujących, ponieważ chcą parkować za darmo, podczas gdy lokalne rady zwiększają opłaty parkingowe w miastach.
Wielu detalistów, w tym Next i Marks & Spencer, opuszcza ulice handlowe na rzecz większych sklepów w parkach rozrywki.
Niestety, niektórzy detaliści, tacy jak Carpetright, Debenhams i inni, zbankrutowali, zostawiając swoje sklepy.
Obecnie jest już zwyczajem, że po bankructwie sieci inny detalista lub firma kapitału prywatnego kupuje prawa do marki, aby kontynuować jej sprzedaż online.
Mogą otwierać nowe sklepy, jeśli jest popyt, ale takich sklepów zazwyczaj jest znacznie mniej.
Centrum badań detalicznych (CRR) ostrzega, że w tym roku planowane jest zamknięcie około 17,350 punktów sprzedaży.
Czytaj także
- Wakacyjne pensje nauczycieli w 2026 roku: ile wyniosą wypłaty latem?
- Rekordowy cios w rosyjską ropę: ataki dronów zredukowały wydobycie o 400 tys. baryłek dziennie
- Poławianie inwazyjnej krewetki dunajskiej ruszyło w Wilkowie – co wiadomo o tym gatunku?
- Nowe odszkodowania za samochody zniszczone przez wojnę: kto dostanie pieniądze na Ukrainie
- Dlaczego Ukraińcy wolą zadłużać się na drogie smartfony, a nie na kursy?
- Brak rąk do pracy na Ukrainie: aż trzy czwarte firm zgłasza niedobór personelu

