Ojciec i syn na latającej trapezie: jak w Londynie uczą latać.

Ojciec i syn na latającej trapezie: jak w Londynie uczą latać
Ojciec i syn na latającej trapezie: jak w Londynie uczą latać
WYSYŁANIE mojego dziewięcioletniego syna na wysokość 30 stóp po drabinie po zaledwie dziesięciu minutach treningu mogło zadecydować o moim prawie do opieki rodzicielskiej.

Jak informuje The Sun: Wysłanie mojego dziewięcioletniego syna na wysokość 30 stóp po lesie po zaledwie dziesięciu minutach treningu mogłoby być decydujące dla moich praw do opieki rodzicielskiej.

Na szczęście doświadczenie na trapezie w akademii 'Gorilla Circus' okazało się jedną z najfajniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem z moim chłopcem.

To miało miejsce w pięknych ogrodach Kensingtonu na zachodzie Londynu, gdzie mogliśmy bezpłatnie zaparkować tuż przed wejściem w niedzielę. Po drodze wygłosiłem długi monolog do Włodzimierza III na temat tego, czego się spodziewać, ale całkowicie się myliłem.

Zespół dał nam jasne i konkretne wyjaśnienie procedur, po czym rozgrzaliśmy się i usiedliśmy na macie, aby opanować podstawy. W ciągu 20 minut już biegliśmy po schodach, aby stawić czoła najstraszniejszym i najbardziej spektakularnym wyzwaniom.

Oczywiście obowiązywały tutaj surowe procedury bezpieczeństwa, ale wspaniale było obserwować, jak młode dzieci radzą sobie ze swoimi lękami i fobiami.

Mój chłopiec zawsze był odważny, ale myślałem, że to może podważyć jego upór. Zespół jednak traktował go jak dorosłego, a on zachowywał się odpowiednio.

Posuwał się naprzód za każdym razem, aż zadał ostatni cios instruktorowi na swoim ostatnim kroku. Gdy zobaczyłem jego twarz po tym, jak niezidentyfikowane osoby złapały go w powietrzu, zostałem zdumiony.

Jeszcze zanim jego sesja się zakończyła, błagał mnie, abym zarezerwował ponownie i przypomniał personelowi, że wykonał ekscytujący chwyt kolanem na swoim pierwszym zajęciach i może stawić czoła trudniejszym wyzwaniom, kiedy wrócimy.

Ogólnie uważam to za dużą wartość za pieniądze, zwłaszcza w porównaniu z wycieczką do kina lub kręglami tego dnia.

Mały Wal powiedział: 'Schody były najstraszniejsze, ale gdy już tam byłem, poczułem spokój. Nauczyciele byli dobrzy, a kobieta na ziemi, która dawała instrukcje, uczyniła wszystko łatwym. I chcę wrócić. Tata mi obiecał'.

W tej wiadomości opisano wizytę ojca i syna na treningu trapezowym w londyńskiej akademii 'Gorilla Circus'. Pomimo początkowego strachu, dziecko pomyślnie przeszło trening i wyraziło chęć powtórzenia tego niesamowitego wydarzenia w przyszłości.


Czytaj także

Reklama