Ciemna strona Ibizy: jak karteli narkotykowi walczą o miliony turystów.
Jak informuje The Sun: Co roku na Ibizę przyjeżdża około 90 000 Brytyjczyków, przekształcając tę hiszpańską wyspę w główne miejsce imprez w Morzu Śródziemnym. Jednak w związku z dużym popytem na narkotyki pojawiają się międzynarodowe gangi, które toczą brutalne walki o część zabójczego rynku wart miliardy.
Co roku na Ibizę lata około 90 000 Brytyjczyków, aby wypoczywaćRex Features©Sky UK Ltd
GettyWe wrześniu ubiegłego roku hiszpańskie organy ścigania skonfiskowały narkotyki o wartości ponad 25 milionów euro (£21,1 miliona) podczas operacji specjalnych na Ibizie i w Maladze, w tym 212 kg ketaminy, 73 kg MDMA, 20 kg kokainy, 21 kg różowej kokainy i ponad 1 milion tabletek ecstasy.
W październiku 2023 roku zlikwidowano kolumbijską sieć, która wykorzystywała kierowców ciężarówek do transportu narkotyków na Baleary. A w 2022 roku brytyjscy emigranci zostali aresztowani podczas operacji przeciwko różowej kokainie.
Sytuacja z narkotykami na wyspie
Policja uważa, że udaje im się skonfiskować jedynie 30% substancji narkotykowych, które docierają na Ibizę, podczas gdy 70% trafia do konsumentów. Przemytnicy ukrywają narkotyki w łodziach podwodnych i szybkobieżnych motorówkach, impregnując pastę kokainową w kołdry lub nawet ukrywając ją w bananach.
W dokumencie 'Ibiza Narcos' lokalni mieszkańcy opowiadali o odkrytych w turystycznych strefach rozczłonkowanych ciałach, a jeden brytyjski dostawca opisał, jak przeżył po postrzale w głowę.
SolarpixIbiza pozostaje schronieniem dla europejskich narkomanów od lat 70., kiedy hipisi przyjeżdżali tutaj, aby palić haszysz i zażywać LSD. Pod koniec lat 80. kluby zaczęły otwierać się na imprezy, a ecstasy stał się narkotykiem numer jeden. Obecnie kokaina jest największym problemem wyspy, gdzie zespoły ratownicze są przepełnione turystami z powodu przedawkowania lub upojenia alkoholowego.
Historia Denny'ego Goulda
Brytyjski DJ i promotor klubowy Denny Gould, który przyznaje, że kiedyś był częścią tego problemu, dzieli się swoją historią.
Przeżyłem miliony złych momentów, paranoi, psychoz, bójek z wyimaginowanymi ludźmi, wypadków, ledwo przeżyłem
Denny Gould
Denny, pochodzący z Wanstead na wschodzie Londynu, po raz pierwszy przyjechał na Ibizę w wieku 17 lat w 1989 roku i do dziś występuje na wyspie. Swoją karierę rozpoczął w słynnym klubie Es Paradis w 1994 roku i mówi, że był w 'nirwanie', gdzie mógł pić i zażywać cokolwiek.
SolarpixNikt nie wierzył, że Martin stanie się ofiarą. Jednak w sierpniu 2003 roku, po zażyciu koktajlu narkotyków, obudził się z okropnym uczuciem i w końcu postanowił rzucić narkotyki na zawsze.
Denny mówi: “Nigdy ich nie lubiłem, ale byłem od nich uzależniony. To stało się gorsze na Ibizie, ponieważ narkotyki były wszędzie.”
Teraz, gdy jest całkowicie trzeźwy, cieszy się urodą Ibizy, praktykuje jogę i widzi wyspę w nowym świetle, doceniając jej prawdziwe piękno naturalne.
Sytuacja z narkotykami na Ibizie pozostaje trudna. Wyspa wciąż przyciąga turystów, ale ryzyka związane z używaniem narkotyków stają się coraz bardziej widoczne. Więcej uwagi potrzebują programy dotyczące twojego bezpieczeństwa i zdrowia, aby zachować atmosferę święta i rozrywki na Ibizie.
Pomimo tej mrocznej strony, Ibiza pozostanie popularnym miejscem dla wielu, ale ważne jest, aby pamiętać o rzeczywistości, która kryje się za jej wiecznymi imprezami.
Czytaj także
- Nowe doniesienia: Rosja wzmacnia obronę przeciwlotniczą na drodze do Krymu po atakach dronów
- Pół roku walk na Donieckim odcinku frontu: czy Rosja ma postępy i co dzieje się w okolicach Kramatorska?
- Ukraińska armia paraliżuje zaopatrzenie Rosjan: 69 starć w ciągu doby
- Ekspert Sił Zbrojnych Ukrainy o rakiecie „Orzesznik”: to rosyjska presja informacyjno-psychologiczna
- Krym odcięty: Ukraińcy zablokowali sześć przepraw – oto dlaczego benzyny brakuje
- Rosyjski sprzęt zaskoczył ukraińskiego żołnierza: apteczki i noktowizory na froncie

