Wayne Rooney: Bez mojej żony Coleen byłbym martwy, przyznał piłkarski legenda.

Wayne Rooney: Bez mojej żony Coleen byłbym martwy, przyznał piłkarski legenda
Wayne Rooney: Bez mojej żony Coleen byłbym martwy, przyznał piłkarski legenda

Jak informuje The Sun: Wayne Rooney szokująco przyznał, że mógłby już nie żyć, gdyby nie jego żona Coleen.

Ta para jest razem od czasów nastoletnich i pobrała się w 2008 roku.

Getty

Przyznanie Rooney'a

Coleen zawsze wspierała Rooney'a w trudnych chwilach, a były kapitan Anglii podzielił się swoimi zmaganiami z alkoholem.

Podzielił się swoimi uczuciami z byłym kolegą z drużyny Rio Ferdinandem, przyznając, że próbował ukryć swoje picie kroplami do oczu, gumą do żucia i perfumami.

Jednak Rooney wierzy, że bez wsparcia żony mógłby umrzeć z powodu alkoholu.

“Naprawdę wierzę, że gdyby jej nie było, już bym nie żył,”

powiedział w podcaście Rio Ferdinanda, podkreślając, że Coleen zawsze była przy nim, pomagając kontrolować jego zachowanie.

Rodzinne obowiązki

Rooney i Coleen wychowują czterech synów – Kaia, 15 lat, Klaya, 11 lat, Kita, 8 lat i Cassa, 6 lat.

Są razem od 16 roku życia, a mimo licznych wyzwań Rooney przyznaje, że alkohol był dla niego pocieszeniem w obliczu wyzwań młodości.

“Miałem wiele różnych problemów, a moim sposobem ucieczki był alkohol,”

przyznaje, podkreślając znaczenie kontrolowania swojego życia, co jego żona aktywnie zarządzała.

“Popełniłem błędy w przeszłości, ale ona zawsze prowadziła mnie z powrotem na właściwą drogę,”

dodał, zauważając, że Coleen była jego moralnym wsparciem przez dwadzieścia lat.

Getty

To wyznanie Rooney'a podkreśla nie tylko jego osobiste zmagania, ale także znaczenie wsparcia rodziny w trudnych czasach. Doświadczenie aktywnych wysiłków jego żony pomogło mu znaleźć siłę do przezwyciężenia napotkanych problemów, wyraźnie ukazując rolę bliskich w trudnych momentach życia. Rooney nadal poszukuje sposobów na kontrolowanie swojego życia, dbając o rodzinę i poświęcając się wychowaniu swoich synów.


Czytaj także

Reklama