„Ich polityka - za życiem”: Papież krytykuje Trumpa i Harrisa.
Papież Franciszek wyraził swoją krytykę wobec kandydatów na prezydenta USA z powodu polityki antyimigracyjnej Donalda Trumpa i poparcia dla prawa do aborcji przez wiceprezydenta Kamalę Harrisa. Zaznaczył, że obydwaj kandydaci nie promują życia.
Papież Franciszek powiedział: „Z dwóch złych trzeba wybrać mniejsze. Kto z dwóch złych jest mniejszy? Ta pani czy ten dżentelmen? Nie wiem. Każdy, kto ma sumienie, powinien o tym pomyśleć i działać”.
Franciszek potępił politykę Trumpa wobec imigrantów, zauważając, że deportowanie ich z kraju jest straszliwe i złe. Zauważył również, że aborcja jest zabójstwem, ponieważ w niej jest życie. Papież wezwał do jasności w tych kwestiach.
Ciekawe jest, że wcześniej Franciszek wypowiadał się bardziej postępowo na tematy polityczne, na przykład pozwalał kapłanom na rozgrzeszenie za aborcję, popierał błogosławieństwo dla par jednopłciowych. Podkreślał również problem zmian klimatycznych.
Papież zauważył, że w USA katolicy mają różne poglądy polityczne. Według danych Pew Research, 52% zarejestrowanych wyborców katolickich uważa się za zwolenników republikanów, a 44% - demokratów.
Ponadto Franciszek wyraził swoje zdanie na temat małżeństw bez dzieci, ale z zwierzętami domowymi. Zwrócił uwagę na ważność zakładania licznych rodzin w kontekście kryzysu demograficznego na świecie. Ponadto papież podkreślił, że zaspokojenie seksualne jest „darow Bożym”, ale katolicy powinni unikać oglądania pornografii.
Czytaj także
- Tysiące Ukraińców straciło kończyny w wyniku wojny: droga do rehabilitacji i nowoczesne protezy
- Śmierć wolontariuszki na moście w Drużkiwce: ratowała zwierzęta i nie wyjechała przez męża
- Zespół „Piróg i Bat” o hicie „Lasy szumią” i służbie w Siłach Zbrojnych Ukrainy: kulturalny opór w czasie wojny
- Poltawa sprzed stu lat ożywa na nowo: kanał YouTube tchnął życie w archiwalne zdjęcia miasta
- Ambasador Polski oddał hołd ofiarom rzezi wołyńskiej w Ołyce: wspólna pamięć bez nienawiści
- Wydatki państwa na protezy wzrosły o 60%. Weterani narzekają na biurokrację

