Irańska kobieta, której postrzelono w oko podczas protestów: co dzieje się z reżimem trzy lata później.

Irańska kobieta, której postrzelono w oko podczas protestów: co dzieje się z reżimem trzy lata później
Irańska kobieta, której postrzelono w oko podczas protestów: co dzieje się z reżimem trzy lata później

Jak informuje The Sun: Kobieta z Iranu, która straciła oko z powodu brutalnych działań policji moralności, wyraziła chęć kontynuowania walki przeciwko reżimowi.

Elahé Tavakolian stała się ofiarą policji podczas protestów, które wybuchły po śmierci Mahsy Amini – kobiety, która zmarła podczas aresztowania za naruszenie zasad noszenia hidżabu.

Instagram / @elahetavakolian14

Elahé stała się jedną z tysięcy ludzi, którzy wyszli na ulice po tym, jak Mahsa, 22-latka, została pobita przez policję i zapadła w śpiączkę.

W momencie ataku Elahé chroniła swoje dzieci i siostrę, gdy usłyszała strzały i zobaczyła, jak policjant celuje w nią.

W wyniku strzału w prawe oko doznała poważnej kontuzji.

Pomimo utraty oka i wygnania, Elahé nadal walczy o pamięć o Mahsie nawet trzy lata później.

„Zapłaciłam cenę za protest, ale mój głos nie zamilknie w walce przeciwko krwiożerczym mullahom” – zaznaczyła.

Razem z innymi ofiarami wezwała światowych liderów do uhonorowania pamięci Mahsy 16 września.

„To oznacza położenie kresu wykonywaniu wyroków śmierci, systematycznym represjom, korupcji i przywróceniu Iranu jego ludziom” – dodała.

Śmierć Mahsy stała się symbolem walki irańskiego narodu o wolność, a Elahé podkreśliła, że kobiety nie przestają protestować, mimo ryzyka dla swojego życia.

Podkreśliła, że społeczność międzynarodowa powinna podjąć działania przeciwko reżimowi, ponieważ zagraża on bezpieczeństwu światowemu.

„Ten reżim nie reprezentuje narodu Iranu i musi odejść, aby Iran mógł odetchnąć” – powiedziała.

Elahé również zaznaczyła, że głosy kobiet i młodzieży Iranu słychać na całym świecie, pomimo wszelkich represji.

Instagram / @elahetavakolian14

Elahé także podkreśliła, że władze Iranu nie były w stanie zapewnić dobrobytu ludziom, dlatego ich przetrwanie zależy wyłącznie od przemocy.

Społeczność międzynarodowa musi działać dla własnego bezpieczeństwa

Ponad 100 rodzin ofiar oraz same ofiary reżimu Iranu wystosowały otwarty list do światowych liderów.

To wezwanie do społeczności międzynarodowej o podjęcie działań przeciwko rosnącej przemocy i represjom ze strony Islamskiej Republiki pojawiło się w kontekście obchodów trzeciej rocznicy brutalnej śmierci Mahsy Amini.

„Liderzy i narody świata, my, sygnatariusze, ofiary oraz bliscy ofiar, razem z naszymi bliskimi wychodziliśmy na ulice podczas krajowych powstań...

List podkreśla konieczność pilnych działań, w tym uznania Korpusu Strażników Islamskiej Rewolucji za organizację terrorystyczną oraz nałożenia sankcji na jego struktury finansowe i wojskowe.


Czytaj także

Reklama