Irlandia bada eksport tlenku glinu do Rosji. Szef MSZ Ukrainy: To kluczowy surowiec dla ich rakiet i dronów.

Irlandia bada eksport tlenku glinu do Rosji. Szef MSZ Ukrainy: To kluczowy surowiec dla ich rakiet i dronów
Irlandia bada eksport tlenku glinu do Rosji. Szef MSZ Ukrainy: To kluczowy surowiec dla ich rakiet i dronów

Wypowiedź szefa ukraińskiej dyplomacji

Jak informuje UATV: Decyzję Irlandii o wszczęciu śledztwa w sprawie wysyłki tlenku glinu do Rosji skomentował minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Wskazał, że działanie to może bezpośrednio uderzyć w zdolności rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Sybiha podkreślił:

„Z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że irlandzkie władze rozpoczęły oficjalne postępowanie w tej sprawie”. — Andrij Sybiha

Tlenek glinu to surowiec o krytycznym znaczeniu dla Rosji – może być wykorzystywany przy produkcji rakiet, dronów i samolotów wojskowych. Ukraina zamierza ściśle współpracować z sojusznikami, aby zaostrzyć sankcje wobec Kremla i odciąć go od tego rodzaju materiałów. Sybiha dodał:

„Rosję trzeba pozbawić dostępu do wszelkich kluczowych zasobów i surowców”. — Andrij Sybiha

Rośnie międzynarodowe wsparcie dla Ukrainy

Niezależnie od tego Bośnia i Hercegowina dołączyła do Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Ukraińskich Dzieci – jest już 50. państwem w tym gronie. To dowód na rosnącą solidarność z Ukrainą w ochronie praw najmłodszych w czasie wojny. Sybiha zaznaczył, że:

  • „Nadszedł czas, by podobne podejście zastosować wobec tlenku glinu”, wzywając do zdecydowanych działań na rzecz bezpieczeństwa.

Irlandzkie śledztwo w sprawie eksportu tlenku glinu do Rosji pokazuje, jak bardzo społeczność międzynarodową niepokoi przepływ materiałów, które mogą trafić do sektora militarnego. Może to być istotny krok w globalnych staraniach o zaostrzenie sankcji wobec Moskwy i ograniczenie jej potencjału bojowego. Dołączanie kolejnych krajów do koalicji wspierających Ukrainę świadczy natomiast o coraz szerszej międzynarodowej jedności w kwestii ochrony praw człowieka i stabilności w regionie.


Czytaj także

Reklama