Zbyt późna reakcja Kijowa na ryzyko blackoutu. Krytyka Zełenskiego i Witrenki.
Stolica Ukrainy nie zareagowała dostatecznie szybko
Jak informuje Novyny.live: Andrij Witrenko, radny Kijowa, ocenił przygotowania miasta na kryzys energetyczny jako zbyt powolne. Jego wypowiedź z 15 stycznia padła w czasie, gdy sytuacja z dostawami prądu w stolicy pozostaje trudna. Witrenko podkreślił, że tempo przygotowań nie nadążało za bieżącymi potrzebami, co budziło niepokój wśród mieszkańców. Kontekst rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną od miesięcy wskazywał na wysokie ryzyko.
Prezydent potwierdza zarzuty
Prezydent Wołodymyr Zełenski również skrytykował niedostateczne przygotowanie miasta na potencjalne blackouty. Stwierdził, że
„władze miejskie zmarnowały czas”, co może odbić się negatywnie na gotowości Kijowa do dalszych wyzwań w sektorze energetycznym. W odpowiedzi na kryzys powołano sztab ds. usuwania skutków rosyjskich ataków na obiekty energetyczne, jednak – według obu polityków – działania te wymagają natychmiastowej poprawy i przyspieszenia.
Sytuacja z zaopatrzeniem w energię elektryczną w Kijowie uwydatnia kluczowe znaczenie szybkich i skutecznych przygotowań na wypadek kryzysu, zwłaszcza w warunkach stałego zagrożenia atakami zbrojnymi. Wypowiedzi Witrenki i Zełenskiego odzwierciedlają zaniepokojenie zarówno przedstawicieli władz, jak i obywateli co do efektywności podejmowanych kroków. Może to wskazywać na pilną potrzebę rewizji strategii zarządzania zasobami energetycznymi w stolicy, aby zapewnić mieszkańcom stabilność i bezpieczeństwo.
Czytaj także
- Białoruś staje się bazą dla rosyjskich dronów – nowe zagrożenie dla Ukrainy
- Nowe obowiązki dla sędziów: coroczne deklaracje mają wzmocnić przejrzystość wymiaru sprawiedliwości
- Ukraińskie ataki zmuszają Rosję do przerzucenia obrony przeciwlotniczej pod Moskwę i na Krym
- Prezydent Zełenski zatwierdził nowe stawki płac dla policjantów – ile wyniosą wypłaty
- Niemiecki ekspert: rozpad Rosji jest realnym scenariuszem
- Premier Polski potwierdza udział Swyrydenko w szczycie odbudowy Ukrainy. Dlaczego zabraknie Zełenskiego?

