Atak rakietowy w Kijowie: mieszkańcy zrujnowanego bloku wciąż nie wiedzą, kiedy wrócą do domu.
14.08.2025
763
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
14.08.2025
763
Minęło już pół miesiąca odkąd rakieta trafiła w blok w dzielnicy Świętościn w Kijowie, zabijając 32 osoby. Jednak mieszkańcy wciąż przeżywają niepewność co do powrotu do domu i rekompensat z powodu braku informacji od Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej.
O tym opowiedzieli sami kijowianie w programie 'Czas Kijowski'. Świadkowie opisują nocny ostrzał jako szokujący moment: eksplozja rozbiła okna, uszkodziła meble, zniszczyła balkony i pokryła ściany pęknięciami. Wielu miało szczęście uniknąć tragedii, znajdując się w odpowiednim miejscu w czasie uderzenia. Niektóre mieszkania ucierpiały mniej, inne – bardziej, ale odbudowa domu będzie konieczna dla wszystkich.
Po zakończeniu prac ratunkowych, które zakończyły się 1 sierpnia, w mieście przerwano łączność z poszkodowanymi. Mieszkańcy samodzielnie starają się ubiegać o rekompensaty i odbudować swoje mieszkania, ale bez wsparcia władz. Nerwowo czekają na decyzje ekspertów i terminy powrotu do domu. Ludzie skarżą się także na wygórowane ceny firm ekspertyzowych oraz wydłużenie procesu.
Budynek w Kijowie stał się miejscem tragedii, o której wciąż mówią mieszkańcy miasta. Poszkodowani szukają pomocy u władz, ale z powodu braku informacji od urzędników czują niepewność i stres. Czekają na rekompensaty i wsparcie w odbudowie domu, podczas gdy samodzielnie próbują poradzić sobie z konsekwencjami tragedii.
Czytaj także
- Atak na Ławrę Kijowsko-Peczerską: straty sięgają pół miliarda hrywien
- Katastrofa bombowca na Podolu: DBR bada okoliczności śmierci dwóch pilotów
- Nagranie pokazuje uderzenie rosyjskiego drona w Ławrę Kijowsko-Peczerską
- Nocny ostrzał Zaporoża: jedna ofiara śmiertelna, siedmioro rannych, zniszczenia w uniwersytecie
- Unikalna kolekcja kostiumów zniszczona: Rosyjski nocny atak dotyka 13 zabytków kultury
- Rosyjski atak na Ławrę Kijowsko-Peczerską: ogień strawił dach Soboru Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny

