Krymowianka, która nawiała orangutana vape'm, została wydalona z klubu bokserskiego.
Klub bokserski 'Bojownik' zerwał kontrakt z bokserką z anektowanego Symferopola
Klub bokserski 'Bojownik' zakończył współpracę z bokserką z anektowanego Symferopola Anastazją Łuczkiną, która nawiała orangutana w zoo. Klub poinformował o tym i zauważył, że przeprosiny już nie są aktualne.
«Nastia wróciła. Została wykluczona z klubu. Rozmawialiśmy z nią. Przeprosiny? A co teraz z tymi jej przeprosinami? Klub dostarczy widowni przez całą kraj. Kto potrzebuje tych przeprosin teraz?» - opowiedział trener i kierownik klubu Włodzimierz Akatow.
Sportowcy i ich media społecznościowe
Łuczkin postanowiła zażartować i dała orangutanowi Daniu zapalić vape w parku 'Tajgan'. Na szczęście, z zwierzęciem wszystko w porządku, ponieważ orangutany ufają ludziom i kopiują ich działania. W międzyczasie, inni sportowcy, którzy wspierają prorosyjską organizację 'Front Narodowy', również znaleźli się w centrum uwagi z powodu mediów społecznościowych.
Ta wiadomość ujawnia problem, jak działania sportowców w mediach społecznościowych mogą prowadzić do skandalicznych sytuacji i negatywnych konsekwencji dla nich i ich sponsorów.
Czytaj także
- Furia Tuchela przed meczem z Chorwacją: niemiecki selekcjoner Anglii ostro o fotoreporterach
- Stan zdrowia ojca Messiego a jego dwie bramki: co wiemy o chorobie Jorge
- Sensacje na starcie mundialu 2026: hat-trick Messiego i klęska Portugalii
- Mundial 2026 z nową formułą: 48 drużyn i trzy gospodarze
- Nowy rozdział dla selekcjonera Portugalii? Martinez na celowniku Al-Nassr
- Fury rzuca rękawicę Joshua: ich starcie planowane na koniec 2026 roku

