Kryzys wodny na okupowanym Donbasie: jak miliony ludzi znalazły się bez dostępu do wody.
Jak informuje FREEДOM:
Kryzys zaopatrzenia w wodę w okupowanej Donbasie
Sytuacja z zaopatrzeniem w wodę na tymczasowo okupowanych terenach Donbasu osiągnęła krytyczny poziom. Sześć dużych miejscowości przeszło na ograniczony harmonogram dostaw wody. O sytuacji poinformował Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO). Rosyjscy okupanci twierdzą, że przyczyną jest awaria na magistrali wodociągowej.
Katastrofa humanitarna
W szczycie upalnego lata 2025 roku okupowane tereny Donbasu znalazły się na krawędzi katastrofy humanitarnej. Woda przestała docierać do Ełkowa, Debalcewego i Bunge, a w Krestowce, Żdanowce i Szachtarskim dociera tylko połowa już i tak niewielkich ilości. Mieszkańcy Mariupola również martwią się o tę sytuację.
'Zwracam się w imieniu wszystkich mieszkańców naszego sowchozu Azowski. Od ponad miesiąca nie mamy wody. Dwa tygodnie temu zwrócili na nas uwagę, zaczęli przywozić wodę w beczkach,' — opowiada lokalna mieszkanka.
Konflikty przez wodę
W okupowanym Doniecku poranek stał się już tradycją: codziennie dziesiątki ludzi czeka w kolejkach po wodę. Miejscowi skarżą się, że, jeśli do czerwca woda była dostarczana częściowo, teraz nie ma jej w wielu dzielnicach. Poszukiwanie wody u sąsiadów często kończy się konfliktami, ponieważ ludzie oskarżają się nawzajem o 'kradzież wody'.
'Ludzie, którzy chcą wody, idą do sąsiednich domów, są przepędzani, nawet dochodzi do bójek,' — relacjonuje mieszkanka Doniecka.
Ceny wody i problemy z taryfami
W sklepach czy automatach mieszkańcy okupowanego Doniecka muszą płacić 5 rubli za litr wody pitnej, podczas gdy w rosyjskim Rostowie woda butelkowana kosztuje dwa razy mniej. Rachunki od wodociągów przychodzą regularnie, przy czym taryfy są naliczane za pełną normę wody, której w rzeczywistości nie dostarczają.
'Oto kto zaczyna zgłaszać — blokują numery telefonów,' — skarży się lokalna mieszkanka.
Plany okupacyjnej administracji
Kierownictwo rosyjskiej administracji okupacyjnej planuje wstrzymać działalność przemysłową z powodu kryzysu wodnego. Szef administracji Puszylin zapowiedział, że woda pojawi się dopiero po zdobyciu Słowiańska. Wielu mieszkańców Donbasu miało nadzieję na wyzwolenie miasta po wizycie w Kremlu, jednak sytuacja pozostała bez zmian.
'Zawsze uważałem, że Puszylina trzymają po to, żeby w pewnym momencie zrzucić na niego całą winę i go zwolnić, ale jak na razie go nie zwalniają,' — zauważył Denis Kazanski, przedstawiciel Ukrainy w Trójstronnej Grupie Kontaktowej.
Okupanci i katastrofa humanitarna
21 sierpnia Puszylin ponownie obiecał rozwiązać problemy z zaopatrzeniem w wodę, ale tylko po zdobyciu całego Donbasu. W CPD te oświadczenia nazwano propagandą, podkreślając, że rosyjska armia ignorowała odbudowę infrastruktury wodociągowej, a bombardowania zniszczyły system.
'W XXI wieku miasta okupowanej części Donbasu muszą żyć w warunkach katastrofy humanitarnej,' — podkreślono w CPD.
Przypominamy, że na początku działań wojennych rosyjska armia zniszczyła ważną infrastrukturę wodną kanału Doniec — Donbas, który zaopatrywał region w wodę w ponad 90%.
Czytaj także
- Historyczne posiedzenie NATO w Kijowie: jakie decyzje zapadły ws. obrony powietrznej dla Ukrainy
- Szwecja dokonuje historycznego aresztowania statku. To pierwszy taki przypadek na wniosek Ukrainy
- Nowy premier Węgier odblokowuje drogę Ukrainy do UE – co obiecał Madziar?
- Szef MSZ Ukrainy dziękuje Cyprowi za wsparcie w otwarciu pierwszego klastra akcesyjnego do UE i zapowiada przełom w relacjach z Budapesztem
- Nowe zasady matury 2027: które przedmioty obowiązkowe? Rząd przedstawił projekt ustawy
- Brak zrozumienia dla cierpień Ukrainy: Polska powtarza błędy historii

