Atak rakietowy na Dniepr: lekarz opowiedział o koszmarze na oddziale intensywnej terapii.
Jak informuje ТСН: W szpitalu w Dnieprze przebywa dziesiątki osób z ciężkimi ranami w wyniku ataku rakietowego ze strony Rosji. Dyrektor placówki medycznej podzielił się emocjami i szczegółami ratowania poszkodowanych.
Sytuacja w szpitalu
Zdaniem dyrektora szpitala Mechnikowa, sytuacja jest katastrofalna: „Krew leje się z noszy... Dniepr zadrżał po wybuchu, a liczne „karetki” pojechały do przyjęcia Mechnikowa. Trudno być silnym, gdy spadają rakiety.”
W szpitalu znajduje się dziesiątki krytycznie rannych, z których wielu to kobiety. Jak zaznaczył kierownik, zwykle poszkodowanymi są mężczyźni, którzy częściej stają się ofiarami wojny. Ale straszne rany kobiet, które narażają się na niebezpieczeństwo, z odciętymi kończynami i ranionymi oczami, świadczą o przerażających skutkach wybuchu rakiety. „Co najmniej dziesięć ran w każdym ciele. Wiele osób miało trudności z oddychaniem. Ludzi podłączono do respiratorów,” - dodał.
Praca medyków
„Wszyscy chirurdzy i anestezjolodzy Mechnikowa stoją na salach operacyjnych, ratując życie prostych mieszkańców Dniepru. Wojna nie oszczędza nikogo. Rakiety rozrywają ciała na kawałki i natychmiast docierają do duszy wszystkich, którzy to widzą i odczuwają,” - smutno skonstatował Siergiej Ryżenko.
Warto zaznaczyć, że armia FR 1 grudnia przeprowadziła atak rakietowy na Dniepr, w wyniku czego zginęły cztery osoby.
Ten straszny incydent po raz kolejny potwierdza, że wojna przynosi cierpienie nie tylko na froncie, ale także w pokojowych miastach. Lekarze robią wszystko, co możliwe, aby pomóc poszkodowanym, ale potrzeba szybkiej i jakościowej pomocy medycznej pozostaje krytyczna wobec rosnącej liczby rannych.
Czytaj także
- Rosjanie uderzyli w Mikołajów: uszkodzono sieci energetyczne i komunikację
- Zatrzymanie 47-latka po strzelaninie w Irpieniu
- Ciosy w przeprawy na południu: szlak na Krym odcięty
- Niezidentyfikowany obiekt nad Wilnem: alarm lotniczy wywołany balonem meteorologicznym
- Atak lotniczy na Słowiańsk: rannych pięć osób, w tym dziewięcioletnie dziecko
- Martwe delfiny na Odeszczyźnie i woda zmienia kolor: 22 przypadki w rejonie Tuzłowskich Limanów

