Była gwiazda 'London's Burning' oskarżona o przestępstwa seksualne przeciwko nieletnim: szczegóły sprawy.

Była gwiazda 'London's Burning' oskarżona o przestępstwa seksualne przeciwko nieletnim: szczegóły sprawy
Była gwiazda 'London's Burning' oskarżona o przestępstwa seksualne przeciwko nieletnim: szczegóły sprawy

Skandal z byłym gwiazdą 'London’s Burning'

Jak informuje The Sun: Były aktor 'London’s Burning' stał się przedmiotem śledztwa kryminalnego z powodu oskarżeń o przestępstwa seksualne. John Alford, znany również z roli w 'Grange Hill', pojawił się w sądzie, gdzie przedstawiono szczegóły jego rzekomych działań seksualnych z nieletnimi dziewczynami.

Gwiazda pojawiła się w 'London’s Burning'

53-letni Alford, którego prawdziwe imię to John Shannon, oskarżany jest o to, że rzekomo miał kontakt seksualny z jedną z dziewczyn w toalecie i w ogrodzie, a także o to, że dopuścił się aktu seksualnego z inną nieletnią.

Ława przysięgłych przedstawiła fakty sprawy, w tym, że obie dziewczyny były wyraźnie nieletnie. Alford zaprzecza wszystkim oskarżeniom, w tym sześciu punktom, z których dwa dotyczą niewłaściwej aktywności seksualnej z dziewczynami poniżej 16. roku życia.

“Myślę, że powiedział jednej z dziewczyn 'nie', i że nie było żadnej aktywności seksualnej” - powiedziała prokurator Julia Whitby.

Alford zdobył popularność w okresie dorastania, grając rolę Robbie'ego Wrighta w 'Grange Hill', a następnie pracował w innych projektach, takich jak 'London’s Burning' oraz w kilku filmach.

Wiadomo, że w trakcie swojej kariery Alford również próbował zrealizować się w muzyce, wydając trzy single, które znalazły się w UK Top 30.

Alford jako Robbie w 'Grange Hill', po lewej, z George'em Christopherem w roli Ziggy'ego Alford w roli Billy'ego Ray'a w 'London’s Burning'PA:Press Association

Proces sądowy trwa.

Sprawa ta wzbudziła znaczne zainteresowanie, biorąc pod uwagę publiczną aktywność Alforda oraz jego dotychczasowe sukcesy w filmie i muzyce. Z pomocą swoich fanów aktor spróbuje udowodnić swoją niewinność w sądzie. Dalej rozwój wydarzeń pozostanie pod wnikliwą obserwacją mediów i opinii publicznej.


Czytaj także

Reklama