Smog nad Łuckiem po ataku dronów: pożary ugaszone, ale walka z ogniem trwa.

Smog nad Łuckiem po ataku dronów: pożary ugaszone, ale walka z ogniem trwa
Smog nad Łuckiem po ataku dronów: pożary ugaszone, ale walka z ogniem trwa

Większość pożarów w Łucku po nalocie dronów już opanowana

Jak informuje Novyny.live: 1 kwietnia Łuck został zaatakowany przez bezzałogowce, co wywołało serię pożarów. Służby ratownicze poradziły sobie z trzema z czterech ognisk zapłonu. Odłamki zestrzelonych dronów trafiły m.in. w terminal 'Nowej Poczty' oraz magazyny z artykułami spożywczymi, powodując rozległe pożary.

Obrona przeciwlotnicza zneutralizowała wszystkie 10 wrogich celów, jednak spadające fragmenty maszyn doprowadziły do gwałtownego rozwoju ognia. Nad miastem unosi się gęsty smog, głównie z powodu palących się zapasów żywności. Jak informują ratownicy, na jednym z obiektów nadal szaleje duży ogień – w akcji biorą udział okoliczne jednostki Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS).

Trudno przewidzieć dalszy przebieg, bo charakterystyka palącego się towaru sprzyja wzmożonemu płomieniowi i walka z nim jest wyjątkowo ciężka. Służby DSNS robią wszystko, by ogień nie przeniósł się na sąsiednie budynki.

Roman Romaniuk, przedstawiciel DSNS

Atak na Łuck wpisuje się w szerszą ofensywę – Rosja użyła wówczas ponad 200 dronów. Podobny scenariusz miał miejsce w Chmielnickim, gdzie ogień na lokalnym przedsiębiorstwie również jest skutkiem rosyjskiego uderzenia, co podkreśla skalę zagrożenia dla regionów. Sytuacja w Łucku pozostaje opanowana, a ratownicy kontynuują dogaszanie pozostałych zarzewi ognia.

To zdarzenie unaocznia poważne wyzwania stojące przed ukraińskimi miastami w czasie wojny, szczególnie w obliczu rosnącej liczby ataków dronów. Nalot na Łuck, podobnie jak inne incydenty, dowodzi ciągłych prób destabilizacji kraju przez przeciwnika. Działanie służb ratunkowych w takich warunkach wymaga nie tylko błyskawicznej reakcji, ale też ogromnych środków do walki ze skutkami uderzeń, co uwypukla konieczność wsparcia systemu ochrony ludności.


Czytaj także

Reklama