W Hiszpanii zginął kibic Manchesteru City: co stało się z fanem.
Tragedia w Hiszpanii
Jak informuje The Sun: MANCHESTER CITY oddał hołd fanowi, który tragicznie zginął podczas podróży za drużyną do Hiszpanii. Guy Bradshaw był w Benidorm z przyjaciółmi, aby wspierać 'City' podczas meczu Ligi Mistrzów z Villarrealem we wtorek wieczorem. Niestety, nie dotarł na mecz.
„Guy był oddanym kibicem, a jego obecność na meczach zawsze miała dla nas ogromne znaczenie” - powiedział klub w oświadczeniu.
Klub wyraził kondolencje dla rodziny i przyjaciół Bradshawa:
„Wszyscy w Manchester City głęboko smucą się z powodu tej straty i wspierają jego bliskich w tym trudnym czasie.”
Drużyna planuje również minutę ciszy na cześć fana podczas następnych meczów. Będzie to ważny moment dla całej społeczności klubu, ponieważ kibice odgrywają kluczową rolę w wspieraniu drużyny.
Taka okoliczność raz jeszcze podkreśla znaczenie społeczności piłkarskiej, w której każdy kibic jest częścią wielkiej rodziny. Kluby sportowe nie tylko rywalizują na boisku, ale również wspierają swoich fanów w trudnych chwilach życia.
Czytaj także
- Wimbledon 2026 bez Marty Kostjuk: kto powalczy o tytuł?
- Kiedy i gdzie odbędzie się ćwierćfinał mistrzostw świata 2026? Francja kontra Maroko – data i godzina spotkania
- Mistrz olimpijski ostro potępia decyzję MKOl w sprawie Rosjan
- Szef belgijskiego rządu ogłasza futbolowe zwycięstwo nad USA podczas szczytu NATO
- Rosyjscy siatkarze wracają na arenę międzynarodową – FIVB znosi zakaz startów
- Marta Kostiuk w półfinale Wimbledonu 2026 – pierwszy raz w karierze Ukrainki

