Marina Bech-Romanczuk po raz pierwszy skomentowała skandal dopingowy: co powiedziała sportsmenka.

Marina Bech-Romanczuk po raz pierwszy skomentowała skandal dopingowy: co powiedziała sportsmenka
Marina Bech-Romanczuk po raz pierwszy skomentowała skandal dopingowy: co powiedziała sportsmenka

Ukraińska mistrzyni Europy i medalistka mistrzostw świata w skoku w dal oraz trójskoku Marina Bech-Romanczuk po raz pierwszy wypowiedziała się po głośnym skandalu dopingowym, który wstrząsnął światem lekkoatletyki.

Niezależna organizacja do walki z dopingiem (AIU) ogłosiła jej tymczasowe zawieszenie po wykryciu testosteronu w próbce dopingowej, informuje portal Nowiny.LIVE.

Co powiedziała Bech-Romanczuk

Na swojej stronie na Instagramie Marina zaznaczyła, że wiadomość o zawieszeniu była dla niej trudnym uderzeniem. Bech-Romanczuk przeżywa trudne chwile, ale nie ma zamiaru się poddawać.

'Ciągle zadaję sobie pytanie, gdzie jest sprawiedliwość i dlaczego wszystko potoczyło się w ten sposób. Ale wiem, że prawda zawsze wychodzi na jaw. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają w tym momencie - wasze słowa i wiara bardzo wiele znaczą'
napisała Bech-Romanczuk.

Odzyskanie imienia i reputacji stało się teraz głównym wyzwaniem dla ukraińskiej gwiazdy. Na razie nie wdaje się w szczegóły śledztwa, ale dała do zrozumienia, że przeżywa skrajnie trudny okres w swojej karierze.

W swojej karierze ukraińska lekkoatletka zdobyła złoto mistrzostw Europy 2022, a także wielokrotnie stawała na podium mistrzostw świata i kontynentalnych. Nadal pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych ukraińskich lekkoatletek swojego pokolenia.

Marina Bech-Romanczuk po raz pierwszy wypowiedziała się po skandalu dopingowym, mówiąc o trudnym okresie w karierze i dziękując za wsparcie od fanów. Znana lekkoatletka na razie nie wdaje się w szczegóły śledztwa, ale zamierza wrócić i odzyskać swoją reputację.


Czytaj także

Reklama