Za 170 milionów dolarów: Zuckerberg inwestuje w posiadłość na wyspie miliarderów.

Za 170 milionów dolarów: Zuckerberg inwestuje w posiadłość na wyspie miliarderów
Za 170 milionów dolarów: Zuckerberg inwestuje w posiadłość na wyspie miliarderów

Nowa posiadłość szefa Meta

Jak informuje Novyny.live: Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta, wraz z małżonką Priscillą Chan, nabyli za 170 milionów dolarów luksusową rezydencję na Florydzie. Transakcja ta należy do najdroższych w historii USA dotyczących domów i ustanowiła nowy rekord cenowy w hrabstwie Miami-Dade, co wyraźnie wskazuje na rosnące zainteresowanie inwestycjami w nieruchomości w tym regionie.

Nieruchomość położona jest w zamkniętej społeczności Indian Creek, nieopodal Miami. Ekskluzywny ten obszar, zajmujący blisko 300 akrów i podzielony na 41 działek, stanowi prawdziwy magnes dla najbogatszych i najbardziej znanych osób. Wśród mieszkańców Indian Creek znajdują się tacy tytani biznesu i gwiazdy sportu jak Jeff Bezos czy Tom Brady, co utwierdza status wyspy jako enklawy miliarderów.

Rekordowe transakcje na rynku luksusu

Warto przypomnieć, że absolutny rekord cenowy w USA padł w 2019 roku, gdy Ken Griffin zapłacił około 238 milionów dolarów za apartament w Nowym Jorku. Niemniej, zakup dokonany przez Zuckerberga i Chan przyciąga uwagę ze względu na ogromną kwotę oraz prestżową lokalizację. Jest to kolejny sygnał utrzymującej się tendencji do zawierania wielomilionowych transakcji na rynku nieruchomości w regionach szczególnie pożądanych przez najzamożniejszych. Rynek luksusowych rezydencji w USA wydaje się odporny na gospodarcze zawirowania.

Ta transakcja pokazuje rosnące zainteresowanie elitarną nieruchomością w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza w tak prestiżowych lokalizacjach jak Indian Creek, które stają się coraz atrakcyjniejsze dla miliarderów i celebrytów. — Źródło nieznane

Wzrost cen nieruchomości w tym rejonie może wynikać z ogólnych trendów ekonomicznych, a także ze zmiany preferencji życiowych osób poszukujących prywatności i bezpieczeństwa. Może to również świadczyć o ożywieniu na rynku nieruchomości po pandemii, gdy wiele osób zweryfikowało swoje potrzeby mieszkaniowe i strategie inwestycyjne, coraz częściej wybierając odizolowane, strzeżone enklawy.


Czytaj także

Reklama