10 ofiar śmiertelnych i 34 rannych po ataku na Kijów 2 lipca.
Kijów pod ostrzałem: bilans ofiar i zniszczeń
Jak informuje UATV: W wyniku zmasowanego uderzenia rosyjskich sił okupacyjnych na Kijów 2 lipca zginęło 10 osób, a 34 zostały ranne. Na miejscu działa 570 ratowników oraz ponad 125 jednostek sprzętu Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. To jedno z najpoważniejszych zdarzeń tego typu w ostatnim czasie.
Skala zniszczeń w stolicy
Atak spowodował rozległe uszkodzenia w kilku dzielnicach miasta:
- W rejonie darnickim zawaleniu uległ 9-piętrowy budynek mieszkalny – zniszczone zostały kondygnacje od 1. do 6.
- W rejonie szewczenkowskim ucierpiał budynek podstacji pogotowia ratunkowego, rany odniosło 5 pracowników medycznych.
- W rejonie obołońskim doszło do pożaru magazynu.
- W rejonie peczerskim zniszczono kolejny 9-piętrowy dom – ogień objął 1. i 2. piętro na powierzchni 200 metrów kwadratowych.
- W rejonie swiatoszyńskim zapalił się dom jednorodzinny.
- W rejonie desniańskim uszkodzono 9-piętrowy blok mieszkalny.
Aktualizację danych o skutkach ataku przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko, zaznaczając, że informacje są na bieżąco uzupełniane.
To uderzenie jest jednym z najcięższych w ostatnim okresie i dowodzi eskalacji przemocy w regionie. Wysoka liczba ofiar oraz rozległość zniszczeń podkreślają trwający kryzys humanitarny na Ukrainie i budzą poważne obawy o bezpieczeństwo ludności cywilnej. Służby nieprzerwanie pracują nad usuwaniem skutów ataku i udzielaniem pomocy poszkodowanym, jednak sytuacja pozostaje krytyczna.
Czytaj także
- 18 ofiar śmiertelnych i 85 rannych – w tym dzieci. Najkrwawszy ostrzał Kijowa od miesięcy
- 3 lipca w Kijowie dniem żałoby po ataku Rosji: 13 ofiar śmiertelnych i prawie 90 rannych
- 10 ofiar i zniszczenia w 30 lokalizacjach – tak wyglądał atak na Kijów 2 lipca
- Nocny atak na stolicę: 8 ofiar śmiertelnych i 34 rannych po zmasowanym ostrzale
- Kombinowany ostrzał Kijowa: nie żyje jedna osoba, rannych jest 11
- Nocny atak na Kijów: drony i pociski balistyczne – co wiemy o wydarzeniach z 2 lipca

