Zima na Ukrainie się przesuwa: klimatolodzy wyjaśnili konsekwencje.

Zima na Ukrainie się przesuwa: klimatolodzy wyjaśnili konsekwencje
Zima na Ukrainie się przesuwa: klimatolodzy wyjaśnili konsekwencje

Jak informuje inkorr.com: Starsza pracowniczka naukowa Ukraińskiego Instytutu Hydrometeorologii Anastazja Cziharewa poinformowała, że meteorologiczna zima na Ukrainie teraz zaczyna się nie w grudniu, jak wcześniej, ale około stycznia. To przesunięcie już doprowadziło do skrócenia długości zimowego sezonu.

'Skraca się długość okresu zimowego, czyli gdy średnia dobowa temperatura spada poniżej zera. Ponadto, następuje przesunięcie sezonów o miesiąc. Meteorologiczna zima zaczyna się nie w grudniu, ale bliżej stycznia i, odpowiednio, kończy w marcu',
- wyjaśniła naukowczyni.

Jej zdaniem, przez te zmiany także wydłuża się długość ciepłych sezonów, gdy temperatura pozostaje powyżej 5-15 stopni. To umożliwia prowadzenie kilku siewów różnych upraw w ciepłym okresie roku. Warunki klimatyczne, które wcześniej były charakterystyczne dla południa Ukrainy, stopniowo przesuwają się na północ.

Najcieplejszy rok

W 2024 roku na Ukrainie rejestrowana jest najwyższa temperatura za całą historię obserwacji. Podkreśla to nieodwracalne zmiany w klimacie kraju na tle globalnego ocieplenia, zauważyła naukowczyni. Wskaźniki temperatury, typowe dla regionów południowych, są teraz obserwowane na północy. Na przykład, średnia temperatura zimy we Lwowie już porównuje się z dawnymi temperaturami Krymu sprzed dziesiątek lat.

Badania naukowe na Ukrainie ujawniły istotne zmiany w sezonach meteorologicznych, co świadczy o stopniowej tendencji ocieplenia klimatu kraju. Te zmiany wpływają na długość okresu zimowego i ciepłych sezonów, co z kolei odbija się na rolnictwie i warunkach naturalnych Ukrainy.

Zmiany w klimacie Ukrainy, o których mowa, budzą niepokój wśród naukowców i agronomów. Wpływ ocieplenia na rolnictwo może mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki. Z jednej strony, temperatury powyżej średnich mogą pozwolić na uprawę większej liczby roślin, ale z drugiej - warunki agrokli­matyczne stają się mniej przewidywalne, co stwarza ryzyko dla rolników.

Czytaj także

Reklama