Amerykański sekretarz skarbu: Pieniądze z Europy za rosyjski gaz zasilają wojnę na Ukrainie.

Amerykański sekretarz skarbu: Pieniądze z Europy za rosyjski gaz zasilają wojnę na Ukrainie
Amerykański sekretarz skarbu: Pieniądze z Europy za rosyjski gaz zasilają wojnę na Ukrainie

Ostra krytyka europejskiej polityki energetycznej

Jak informuje TSN.ua: Podczas briefingu prasowego w Davos amerykański sekretarz skarbu, Scott Bessent, ostro skrytykował kraje europejskie. Zarzucił im, że kontynuując zakupy rosyjskich surowców energetycznych oraz budowę gazociągu Nord Stream 2, finansują działania wojenne Rosji na Ukrainie. Jego słowa odzwierciedlają stanowisko administracji USA, która od dawna postrzega energetykę jako narzędzie geopolityki.

Bessent wezwał również Europę do zburzenia barier handlowych, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Określił przy tym Stary Kontynent jako "regulacyjne bagno, zbudowane na biurokracji i nawarstwiających się przepisach, które ograniczają aktywność gospodarczą".

Ukraina zepchnięta na dalszy plan w Davos

Amerykański minister wyraził zaniepokojenie faktem, że kwestia ukraińska na forum w Davos zeszła na drugi plan. Podkreślił pilną potrzebę zdecydowanych działań ze strony państw europejskich, które poprzez swoje decyzje zakupowe mogłyby przeciwdziałać finansowaniu konfliktu.

Wypowiedź Scotta Bessenta uwydatnia narastający niepokój Stanów Zjednoczonych co do europejskiego uzależnienia od rosyjskich surowców. Ta zależność ma bezpośredni i negatywny wpływ na bezpieczeństwo Ukrainy.

Krytyka pod adresem Europy w kontekście importu rosyjskich nośników energii wskazuje na pilną konieczność rewizji relacji gospodarczych i polityki energetycznej. Jest to szczególnie ważne w obliczu trwającej agresji zbrojnej za wschodnią granicą Unii Europejskiej.


Czytaj także

Reklama