Kolejny totalny blackout na Kubie. 10 milionów ludzi bez prądu po raz drugi w ciągu tygodnia.

Kolejny totalny blackout na Kubie. 10 milionów ludzi bez prądu po raz drugi w ciągu tygodnia
Kolejny totalny blackout na Kubie. 10 milionów ludzi bez prądu po raz drugi w ciągu tygodnia

Załamanie systemu energetycznego na Kubie

Jak informuje TSN.ua: 22 marca 2026 roku doszło na Kubie do całkowitego paraliżu sieci elektroenergetycznej – to drugi taki przypadek w przeciągu kilku dni. Pierwsza awaria miała miejsce 16 marca 2026 roku, a teraz kraj ponownie pogrążył się w ciemnościach. Głównym winowajcą jest dotkliwy brak paliwa, spowodowany ograniczeniami w dostawach z Wenezueli.

W obliczu braku energii elektrycznej na wyspie zamieszkanej przez około 10 milionów ludzi życie codzienne stanęło na głowie:

  • Szpitale borykają się z przerwami w działalności;
  • Część transportu publicznego nie kursuje;
  • Zajęcia w szkołach są poważnie utrudnione;
  • Sektor turystyczny – kluczowy dla gospodarki – został sparaliżowany.

Presja z zewnątrz

Sytuację pogarszają decyzje administracji Donalda Trumpa, która pod koniec stycznia 2026 roku zaostrzyła embargo. Prezydent USA otwarcie mówi o możliwym upadku kubańskich władz, co tylko podkreśla wagę kryzysu. Źródłem problemów energetycznych jest niedobór paliw oraz niemożność ustabilizowania sieci przy tak ograniczonych zasobach.

Kuba znalazła się w dramatycznym położeniu, wymagającym natychmiastowych i skutecznych działań, by przywrócić dostawy prądu i poprawić warunki życia obywateli.

Ta sytuacja unaocznia, jak bardzo kraj jest podatny na czynniki zewnętrzne, zwłaszcza uzależnienie od importu paliw. Wzmożone sankcje USA powodują ogromne trudności w kubańskiej gospodarce, a skutki obecnego blackoutu mogą długotrwale odbić się na stabilności społecznej i rozwoju ekonomicznym. Władze muszą znaleźć sposób na odbudowę infrastruktury energetycznej i zmniejszenie zależności od zagranicznych dostawców, by w przyszłości uniknąć podobnych katastrof.


Czytaj także

Reklama