W Odessie żądano pieniędzy od żołnierza — za co konkretnie.

W Odessie żądano pieniędzy od żołnierza — za co konkretnie
W Odessie żądano pieniędzy od żołnierza — za co konkretnie
Kierowniczka jednego z wojskowych miasteczek w Odessie żądała pieniędzy od żołnierza za poprawę jego warunków mieszkaniowych. Jednakże funkcjonariusz zwrócił się do organów ścigania. W wyniku tego kobieta została zatrzymana, grozi jej kara pozbawienia wolności.

O tym informuje Krajowa Policja Ukrainy.

Szczegóły sprawy

Podejrzewana 66-letnia obiecała 25-letniemu żołnierzowi pomoc w 'przydzieleniu' mu i jego rodzinie lokalu mieszkalnego z funduszu wynajmu, a także w załatwieniu odpowiednich dokumentów. Chodziło o poprawę warunków mieszkaniowych, na co rodzina żołnierza miała prawo i bez zewnętrznej ingerencji. Taka usługa kosztowała 4,5 tysiąca dolarów.

Jednakże funkcjonariusz zwrócił się o pomoc do organów ścigania. Śledczy udokumentowali, jak oskarżona zadzwoniła do żołnierza i nalegała na natychmiastowe przekazanie ustalonej kwoty, twierdząc, że im szybciej otrzyma pieniądze, tym szybciej zostanie rozwiązany problem z mieszkaniem. Po tym, jak kobieta otrzymała pożądane pieniądze, została zatrzymana w swoim biurze służbowym.

Jakie grozi jej kara

Podejrzanej przedstawiono zarzuty na podstawie art. 369-2 cz. 3 Kodeksu karnego Ukrainy (uzyskanie nielegalnych korzyści połączone z wymuszeniem takich korzyści). Grozi jej do ośmiu lat więzienia z konfiskatą mienia.

Sąd zastosował wobec podejrzanej środek zapobiegawczy w postaci aresztu z prawem do poręczenia w wysokości 408 780 hrywien. Kobieta już skorzystała z tej możliwości.

Podczas sprawdzania warunków mieszkaniowych żołnierza w Odessie, kierowniczka żądała od niego pieniędzy w zamian za poprawę warunków życia. Po zgłoszeniu ze strony żołnierza do organów ścigania, kobietę zatrzymano, a teraz grozi jej kara pozbawienia wolności za uzyskanie nielegalnych korzyści.

Czytaj także

Reklama