Urząd antykorupcyjny uznał niestosowne wypowiedzi mera Dniepru, ale nie ma jak go ukarać.

Urząd antykorupcyjny uznał niestosowne wypowiedzi mera Dniepru, ale nie ma jak go ukarać
Urząd antykorupcyjny uznał niestosowne wypowiedzi mera Dniepru, ale nie ma jak go ukarać

Spór między Borysem Fiłatowem a Ihorem Łaczenkowem

Jak informuje TSN.ua: Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) poinformowała, że nie otrzymała oficjalnych skarg dotyczących krytyki ze strony mera Dniepru Borysa Fiłatowa pod adresem blogera Ihora Łaczenkowa. Jednocześnie NAZK przyznało, że słowa Fiłatowa mogą naruszać normy etyczne, ale podkreśliło, że nie istnieją przepisy pozwalające na pociągnięcie go do odpowiedzialności.

W 2024 roku NAZK wysłało pismo do rady miejskiej Dniepru oraz do Fiłatowa, w którym zwróciło uwagę na używanie wulgaryzmów. Wiadomo, że Fiłatow stosował niecenzuralne słowa w komentarzach skierowanych do Łaczenkowa. Napięcie między nimi wzrosło po tym, jak 9 marca Fiłatow wspomniał o Łaczenkowie w wywiadzie. W odpowiedzi, 12 marca Łaczenkow nazwał Fiłatowa 'wieprzem', 'rajderem' i 'maruderem'.

Reakcje i emocje

Fiłatow nie pozostał dłużny i odpowiedział na zarzuty Łaczenkowa, mówiąc:

„Słuchaj, Łaczen, mój 'wieprz' nie zmieści ci się w gębie.” - Borys Fiłatow

Ta wymiana zdań pokazuje, jak bardzo emocjonalny jest konflikt między obiema stronami. NAZK nadal monitoruje sytuację, ale na razie nie ma narzędzi, by reagować na naruszenia etyki wynikające z tego typu publicznych sporów.

Całe zdarzenie unaocznia, jak trudno jest egzekwować standardy etyczne w przestrzeni publicznej, zwłaszcza gdy w konflikt wchodzą urzędnicy i osoby publiczne. Brak jasnych mechanizmów reagowania na takie incydenty może zaostrzać spory i szkodzić wizerunkowi instytucji państwowych. Obserwując rozwój wypadków, NAZK może być zmuszone do zmiany swojego podejścia do norm etycznych w służbie publicznej.


Czytaj także

Reklama