Kolekcjoner ledwo nie wypił prochu z antycznej butelki: wideo z przerażeniem stało się wirusowe.

Kolekcjoner ledwo nie wypił prochu z antycznej butelki: wideo z przerażeniem stało się wirusowe
Kolekcjoner ledwo nie wypił prochu z antycznej butelki: wideo z przerażeniem stało się wirusowe

Jak informuje ТСН: Kiedy kupujesz rzeczy z 'historią', zawsze warto być gotowym na niespodzianki. Kolekcjoner i bloger Aleksander Wagner niedawno znalazł się w niezwykłej sytuacji, która szybko stała się wirusowa na TikToku.

„Mały prezent, dobro – to wszystko”

Aleksander znalazł na półce oryginalny ceramiczny przedmiot w kształcie książki z napisem:

„The gift is small. Good will is all”
(„Mały prezent. Dobro – to wszystko”). Pomyślał, że to antyczna butelka na alkohol w delfckim stylu i włączył kamerę.

„Gdybym był pijakiem, na pewno wziąłbym tę butelkę”, – zażartował, wyciągając korek i przykładając butelkę do ust.

Chwila przerażenia

Nagle z otworu wydobył się szary proszek, który obsypał mu ubranie i twarz. Reakcja Aleksandra zmieniła się z zachwytu na panikę.

„O Boże, była wypełniona! Mam nadzieję, że to był piasek... Ledwo nie wysypałem tego do ust. Myślicie, że to popiół?” – spanikował bloger, próbując strząsnąć 'historię' z siebie.

W komentarzach zauważył również, że w mieszance mogło być coś, co przypomina „łupinę muszli” lub... kości.

Reakcja użytkowników sieci

Użytkownicy TikToka zaczęli wysuwać popularną teorię – w naczyniu prawdopodobnie znajdował się proch zmarłego.

  • „Ledwo nie zaćwierkała cię czyjaś babcia.”

  • „To 100% proch, boję się.”

  • „To kość. Rozsypałem proch mojego taty… trafiają się klamry i kości. Nie spodziewałem się tego.”

Jednak istnieje również mniej nieprzyjemna wersja. Eksperci w komentarzach zasugerowali, że to mogła być antyczna ceramiczna grzałka do rąk z XVIII wieku lub jej vintage’owa kopia. Takie przedmioty często wypełniano piaskiem, który długo utrzymywał ciepło.

Możliwe więc, że Aleksander po prostu obrzucił się starożytnym piaskiem, a nie prochem czyjejś krewnej. Chociaż sprawdzać to w smaku na pewno już nie planuje.

Ta sytuacja podkreśla, jak ciekawe znaleziska mogą przerodzić się w niespodziewane przygody. Bloger teraz prawdopodobnie ostrożniej podchodzi do wyboru antyków i uczy swoich subskrybentów, jak ważne jest poznawanie historii przedmiotów, z którymi mamy do czynienia.


Czytaj także

Reklama