Rosja ponownie wprowadziła rakietowce z Kalibrami na Morze Czarne: jakie zagrożenie dla Ukrainy.
Na Morzu Czarnym ponownie pojawiły się rosyjskie nośniki rakiet manewrujących po długiej przerwie. Obecnie zarejestrowano 2 wrogie statki z 'Kalibrami' gotowe do działania.
Rakietowce na morzu
Z danych z 4 lipca nie zaobserwowano aktywności wrogiej floty i lotnictwa na Morzu Czarnym. Jednak o 9:00 rano rosyjskie siły zbrojne wprowadziły do akwenu 2 rakietowce, które mogą jednocześnie wystrzelić do 16 rakiet 'Kalibr'.
Zagrożenie ze strony 'Kalibrów'
Rakiety manewrujące 'Kalibr', wykorzystywane przez Rosję do ataków na Ukrainę, stanowią poważne zagrożenie. Mogą być wystrzeliwane z okrętów lub okrętów podwodnych na Morzu Czarnym z dużym zasięgiem rażenia. Niska wysokość lotu sprawia, że są trudne do zestrzelenia przez obronę powietrzną. Ponadto te rakiety mogą mieć amunicję kasetową, co zwiększa obszar zniszczeń.
Przypominamy, że wcześniej pisaliśmy o tym, dlaczego rosyjskie rakietowce nie wyszły na Morze Czarne. Również o skutkach ataku na Odessę.
Ponowne pojawienie się rosyjskich nośników rakiet manewrujących na Morzu Czarnym zwiększyło napięcie w regionie i wywołało ponowne dyskusje na temat zagrożenia, jakie stanowią dla Ukrainy i innych krajów wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego.
Czytaj także
- Kijów szykuje kolejne wymiany jeńców – do domu wróciło już ponad 7 tysięcy osób
- Dymisja Starmera jako ostrzeżenie: czy amerykańscy demokraci popełnią te same błędy co laburzyści?
- Kreml stawia warunki: Putin nie widzi podstaw do spotkania z Zełenskim
- Kreml sygnalizuje gotowość do rokowań: Putin nawiązuje do ustaleń z Turcji
- Krym bez paliwa: jak ukraińskie ataki paraliżują gospodarkę półwyspu
- Szef MSZ Rosji porównuje Zełenskiego do Hitlera. Ostre słowa Ławrowa na forum dyplomatycznym

