Nalot na Chmielnicki: 20 dronów Shahed uderzyło w zakład przemysłowy – pożar i reakcja służb.
Eksplozje o poranku
Jak informuje TSN.ua: Nad ranem 1 kwietnia w Chmielnickim doszło do serii wybuchów spowodowanych atakiem rosyjskich dronów. Według wstępnych danych, w kierunku miasta skierowano około 20 maszyn typu Shahed. Detonacje odnotowano tuż przed 06:40. W wyniku uderzenia zapalił się teren jednego z lokalnych zakładów przemysłowych. Jak poinformował Serhij Tiurin, na miejscu pracują jednostki Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS).
Tej samej nocy alarm przeciwlotniczy ogłaszano dwukrotnie:
- pierwszy raz od 01:02 do 01:42,
- drugi – od 04:24 do 07:06.
Jeszcze przed świtem monitoring powietrzny ostrzegał przed zbliżającymi się bezzałogowcami, co wywołało niepokój wśród mieszkańców.
Nocne uderzenie na Chmielnicki nie pozostało bez konsekwencji. Ołeksandr Symczyszyn przekazał, że nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych ani rannych. Potwierdzono jednak uszkodzenia szyb w budynkach mieszkalnych. Mimo trudnej sytuacji, wszystkie jednostki komunalne i instytucje budżetowe funkcjonują normalnie.
To zdarzenie wpisuje się w przedłużającą się agresję militarną Rosji wobec Ukrainy, trwającą od 2022 roku. Wybuchy w Chmielnickim pokazują, jak poważne zagrożenie dla cywilów stanowią ataki dronów. Władze miasta reagują na bieżąco na każdy incydent, jednak potrzeba wzmocnienia ochrony ludności pozostaje palącym wyzwaniem dla całego kraju.
Czytaj także
- Wypadek busa z dziećmi na Charkowszczyźnie – pięcioro poszkodowanych trafiło do szpitala
- Dramat na wędkowaniu: znany komentator w ciężkim stanie na OIOM-ie
- Osiem osób rannych po ataku rakietowym na obwód odeski
- Atak balistyczny na obiekty pod Kijowem: cztery ofiary śmiertelne, ośmiu rannych
- Atak na fabrykę żywności dla dzieci pod Kijowem: cztery ofiary śmiertelne, siedem osób rannych
- Eksplozja w okolicach portu w Konstancy: dron nie był własnością rumuńskiego wojska

