Sprawa o zabójstwo Faryon: psy w 99,9% potwierdziły zapach oskarżonego.

Sprawa o zabójstwo Faryon: psy w 99,9% potwierdziły zapach oskarżonego
Sprawa o zabójstwo Faryon: psy w 99,9% potwierdziły zapach oskarżonego

Jak informuje ТСН: W Lwowie, w Sądzie Rejonowym w Szerwczankowskim, odbyła się nowa rozprawa w sprawie zabójstwa językoznawczyni Iryny Faryon. Główna uwaga na posiedzeniu poświęcona była wynikom ekspertyzy odoryjnej, która wskazuje na ewentualny związek oskarżonego Wjaczesława Zinczenki.

Ekspert Witalij Mandryk, który uczestniczył w posiedzeniu zdalnie, podał, że ślady zapachowe z miejsca zbrodni porównano ze wzorcami oskarżonego.

„Każda osoba ma swój unikalny zapach, jak DNA czy odciski palców. Trzy certyfikowane psy w 99,9% potwierdziły zgodność zapachu oskarżonego z zapachem na miejscu zdarzenia,”

— zaznaczył Mandryk.

Podczas rozprawy prokuratorzy i obrona zapoznali się z pociskiem znalezionym na miejscu zbrodni. Adwokat Ihor Sulima zwrócił uwagę na odkształcenie pocisku i wyraził wątpliwości co do jego badania. Zauważył również, że pistolet „Zoraki”, wcześniej wspomniany w sprawie, nie ma otworu do wydobycia pocisku.

W odpowiedzi prokurator Dmytro Petljowyj wyjaśnił, że oskarżenie nie twierdzi, że strzał został oddany dokładnie z „Zoraki”, a opiera się na faktach konsultacji Zinczenki dotyczących przeróbki broni.

Córka zmarłej, Sośka Osoba, podkreśliła, że zeznania świadka oraz wyniki ekspertyzy zapachowej wykluczają jakiekolwiek wątpliwości co do związków oskarżonego.

„Ekspert powiedział, że 99% się zgadza… Nie ma tutaj żadnych wątpliwości, że to Zinczenko, nie ma. Adwokaci próbują wymyśleć coś z niczego,”

— skomentowała Sośka Osoba.

Następne posiedzenie sądu zaplanowano na 8 stycznia, gdzie rozpatrzą przedłużenie środka zapobiegawczego dla oskarżonego.

Co wiadomo o zabójstwie Iryny Faryon

19 lipca 2024 roku we Lwowie, na ulicy Masaryka, nieznana osoba strzeliła w głowę profesorowi Lwowskiej Politechniki Irynie Faryon. Nie udało się jej uratować — lekarze potwierdzili śmierć. Początkowo sprawę badano jako zamach, później przekwalifikowano na umyślne zabójstwo.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski 25 lipca 2024 roku poinformował o zatrzymaniu podejrzanego w Dnieprze — okazał się nim 18-letni Wjaczesław Zinczenko. Poszukiwania prowadzone były w lesie Bruchowickim w pobliżu Lwowa, obejmując ponad 100 hektarów.

26 lipca 2024 roku dla Zinczenki wybrano środek zapobiegawczy — areszt bez prawa do zwolnienia za kaucją na 60 dni. Później, w grudniu 2024 roku, sprawę przekwalifikowano i przekazano do sądu na podstawie przepisów o „umyślnym zabójstwie z motywów narodowej nietolerancji” oraz „nielegalnym posługiwaniu się bronią”.

Sąd w 2025 roku dotarł do finałowej fazy rozpatrywania sprawy, a środek zapobiegawczy dla Zinczenki przedłużono na 60 dni we wrześniu. Na posiedzeniach sądowych córka zmarłej, Sośka Osoba, również mówiła o groźbach od tzw. 'sekty Zinczenki'.

Sprawa ta przyciągnęła uwagę opinii publicznej i wywołała dyskusję na temat przemocy i dyskryminacji. Rozprawy w sądzie trwają, a wyniki ekspertyz mogą znacząco wpłynąć na dalszy przebieg sprawy. Śledztwo pracuje nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności zabójstwa, starając się znaleźć prawdę w tej tragicznej sytuacji.


Czytaj także

Reklama