Od 2026 roku w Ukrainie zmieniają się normy paliwowe – które samochody są zagrożone?.

Od 2026 roku w Ukrainie zmieniają się normy paliwowe – które samochody są zagrożone?
Od 2026 roku w Ukrainie zmieniają się normy paliwowe – które samochody są zagrożone?

Ukraina wdraża unijne normy paliwowe

Jak informuje Novyny.live: Od 1 lipca 2026 roku na Ukrainie zaczną obowiązywać europejskie standardy paliw. Wprowadzone zostaną nowe rodzaje benzyny – E5 i E10 – zawierające odpowiednio do 5% i do 10% bioetanolu. Celem jest dostosowanie ukraińskich przepisów do unijnych wymogów, co jednak niesie ze sobą wyzwania dla posiadaczy aut. Dla porównania, w Polsce paliwo E10 jest dostępne od stycznia 2024 roku.

Bioetanol może negatywnie oddziaływać na gumowe elementy układów paliwowych, co grozi awarią pojazdu. Jednak w nowoczesnych samochodach stosuje się materiały odporne na jego działanie, dzięki czemu mogą one bezpiecznie jeździć na nowym paliwie. Problem dotyczy głównie starszych konstrukcji.

Starsze auta europejskie i japońskie – które modele są najbardziej narażone?

Wprowadzenie nowych norm paliwowych może wymagać napraw w przypadku starszych aut z Europy i Japonii. Do grupy ryzyka należą m.in.:

  • Audi A3 i A4 (lata 2003–2005)
  • Volkswagen Golf V, Touran, Passat B6 (2004–2006)
  • Toyota Avensis, RAV4, Ipsum (od lipca 2003 do października 2008)
  • Mercedes-Benz C 200 CGI (2002–2005)
  • Opel Vectra C, Signum, Zafira B (2003–2010)
  • Ford Mondeo MK3 (2003–2007)
  • Renault Megane 1 (z początku lat 2000.) i Laguna 2

Francuski koncern PSA potwierdził, że wszystkie jego benzynowe silniki wyprodukowane po 1 stycznia 2000 roku są kompatybilne z paliwem E10. To dowód, że niektórzy producenci już wcześniej przygotowali się na nowe realia. Właściciele starszych pojazdów powinni sprawdzić zalecenia producenta, aby uniknąć problemów z eksploatacją.

Wraz z wejściem w życie nowych norm ukraińscy kierowcy muszą liczyć się z koniecznością dostosowania lub naprawy starszych modeli. To ważny krok w stronę integracji Ukrainy z unijnymi standardami, ale stawia też pytania o gotowość infrastruktury i floty samochodowej na taką zmianę.


Czytaj także

Reklama