Nalot dronów na Odessę: uczeń drugiej klasy sam w szpitalu, bez bliskich i dachu nad głową.

Nalot dronów na Odessę: uczeń drugiej klasy sam w szpitalu, bez bliskich i dachu nad głową
Nalot dronów na Odessę: uczeń drugiej klasy sam w szpitalu, bez bliskich i dachu nad głową

Zmasowany atak dronów na Odessę

Jak informuje Novyny.live: W wyniku nalotu z 28 marca w Odessie ucierpiał chłopiec z drugiej klasy, który stracił rodzinę i dom. Trwają poszukiwania jego bliskich, a służby niosą pomoc ofiarom. Dziecko trafiło do szpitala z uszkodzoną nogą – jego stan określono jako stabilny. Switłana Osaulenko, koordynująca akcję poszukiwawczą, podkreśla, że

„chłopiec nie ma dokąd pójść”
.

Skutki uderzenia

Rosjanie użyli w ataku ponad 60 bezzałogowców. Łącznie ranne zostały co najmniej 16 osób, dwie zginęły. W rejonie Primorskim zniszczeniu uległy dziesiątki budynków, w tym szpital położniczy, szkoły i bloki mieszkalne.

„Liczba wybitych szyb przekracza tysiąc – Odessa jeszcze nie doświadczyła takiego uderzenia”
– oświadczyła Switłana Osaulenko.

W związku z atakiem wszczęto śledztwo w sprawie zbrodni wojennych. Miasto koncentruje się na pomocy poszkodowanym, a ekipy ratunkowe nadal szukają krewnych rannego chłopca. To zdarzenie wpisuje się w trwający konflikt ukraińsko-rosyjski, który przynosi ogromne straty ludzkie i materialne. Sytuacja dziecka, które zostało samo, unaocznia dramatyczne skutki wojny dla najbardziej bezbronnych.


Czytaj także

Reklama