Okupanci zaatakowali stację obsługi w Sumach: są ofiary.
Rosyjskie wojska przeprowadziły nalot lotniczy na dzielnicę mieszkalną w mieście Sumi, w wyniku którego zginęły dwie osoby. O tym poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Po rosyjskim ataku uszkodzone zostały budynki mieszkalne, przedszkole, prywatne samochody oraz inny majątek. Strażacy już zlikwidowali rozprzestrzenianie się ognia.
Prezydent poinformował, że na miejscu ostrzału trwa akcja ratunkowa w Sumach. Istnieje podejrzenie, że pod gruzami może być jeszcze jedna osoba.
«Wstępnie ostrzał został przeprowadzony z wyrzutni rakiet wielokrotnego wystrzału. Tylko zniszczenie rosyjskiej broni i ich wyrzutni może zakończyć ten terror. Bardzo ważne jest, aby mieć możliwość uderzenia w terytorium Rosji. To jedyne, co może ograniczyć ich terror i zdolność do prowadzenia wojny», - powiedział prezydent.
Przypominamy, że w nocy 22 listopada Rosja po raz pierwszy zaatakowała Sumi za pomocą rakiet 'Shahed', które były napełnione odłamkami.
Zgodnie z doniesieniami, tego wieczoru Federacja Rosyjska wystrzeliła 188 uderzeniowych dronów na Ukrainę - to rekordowa liczba dronów, jakie użył wróg. Prezydent zauważył, że około 80 dronów zostało zestrzelonych, a ponad 90 zaginionych.
Również rosyjscy okupanci zaatakowali infrastrukturę elektryczną Tarnopola. W wyniku ataku dronów doszło do pożaru w obiekcie energetycznym, jego likwidacja trwa.
Czytaj także
- Fiński prezydent wzywa Pekin do wywarcia presji na Moskwę w sprawie atomowych gróźb Putina
- Kreml traci wpływ na Biały Dom – desperackie próby odzyskania dialogu z Waszyngtonem
- Po ataku dronów na 13 jednostek Rosja zablokowała Azowskie Morze – kluczowe fakty
- Ukraina: zaufanie do poboru pogrążone w kryzysie – jak władze radzą sobie z bałaganem
- Plany Zełenskiego: produkcja rakiet Patriot w Europie i później w Ukrainie
- Rosja będzie walczyć aż do zwycięstwa Putina: nowe cele Kremla ogłoszone przez Ławrowa

