Opel Mokka z kawiarnią w bagażniku: jak samochód elektryczny zapewni kawę podczas ładowania.
Jak informuje Korrespondent.net: Firma Stellantis postanowiła oryginalnie uczcić Międzynarodowy Dzień Kawy, który przypada 1 października, prezentując specjalną wersję elektrycznego crossovera Opel Mokka. Według informacji Carscoops, decyzja ta jest uzasadniona nazwą modelu, która brzmi podobnie do kawy mokka, nazwanej od portu Mocha w Jemenie — dawnego kluczowego centrum handlu kawą.
Podstawą posłużyła standardowa wersja Mokka Electric, o mocy 154 KM z baterią 54 kWh i zasięgiem 402 km według normy WLTP. Chociaż firma mogłaby wykorzystać sportową wersję Mokka GSE, o mocy 278 KM, koncepcja skupiała się na komforcie i relaksie.
Mobilna kawiarnia w bagażniku
Na zewnątrz Mokka Coffee wygląda prawie tak samo jak zwykła wersja, z wyjątkiem małego logo kawy na tylnej części auta. Jednak wystarczy otworzyć bagażnik, aby zobaczyć prawdziwą mobilną kawiarnię. W specjalnie zaprojektowanych wysuwanych szufladach i szafkach znajduje się dwa ekspresy do kawy (do kawy mielonej i kapsułkowej), młynek do kawy, spieniacz do mleka, lodówka, a nawet pudełko na zużytą kawową mieliznę.
W menu pojawiła się również nowa ikona 'punktu kawowego' na 10-calowym ekranie multimedialnym. Jedyną wadą jest to, że w takiej Mokka brakuje miejsca na walizki.
Opel wyjaśnia, że ten projekt został stworzony dla przyjemnych i smacznych przerw w trakcie podróży lub w codziennych sprawach. Ponieważ to samochód elektryczny, stacja kawowa jest szczególnie aktualna podczas postojów na ładowanie. Jednocześnie wersja Mokka Coffee została wydana tylko w jednym egzemplarzu i nie trafi do sprzedaży.
Przypominamy, że wcześniej informowano, że Mercedes AMG zaprezentował megawaty ładowania dla samochodów elektrycznych.
Zobacz zdjęcia: Opel stworzył Mokkę z pełnoprawną kawiarnią w bagażniku
Specjalna wersja Mokka o nazwie Coffee pokazuje kreatywne podejście Stellantis do integracji kultury kawowej w codziennym życiu kierowców. To nie tylko innowacyjne podejście do projektowania samochodów, ale także próba uczynienia podróży wygodniejszymi i przyjemniejszymi. Chociaż ten model nie będzie dostępny do zakupu, jego koncepcja może wyznaczyć kierunek dla przyszłych prac w branży samochodów elektrycznych.
Czytaj także
- Humanoidalny robot od UBTECH trafia do sprzedaży: ruszyły zapisy na zamówienia
- 338 koni mechanicznych i 444 km zasięgu – Lexus odsłania elektrycznego sedana ES 500e
- Najwyższa klasa ochrony w ukraińskim pojeździe opancerzonym „Sowa”: co warto wiedzieć
- Ładowanie do 100% niszczy baterię – oto jak przedłużyć jej żywotność
- Już 20 sekund postoju opłaca się bardziej z wyłączonym silnikiem – nowe dane ADAC
- Co oznacza zielona kropka na ekranie Androida i czy da się ją wyłączyć?

