Nauczycielka skazana za uwodzenie ucznia: sąd odebrał jej anonimowość.

Nauczycielka skazana za uwodzenie ucznia: sąd odebrał jej anonimowość
Nauczycielka skazana za uwodzenie ucznia: sąd odebrał jej anonimowość

Jak informuje The Sun: Była nauczycielka wykonywała czynności seksualne z 15-letnim chłopcem po licznych uwagach na Snapchacie.

Maya Adams, 27-letnia z Auckland w Nowej Zelandii, miała nadzieję pozostać anonimowa - ale sędzia postanowił uchylić anonimowość i ujawnić jej tożsamość.

Uważał, że publiczny interes w ujawnieniu jej przeważa nad cierpieniem spowodowanym złym wizerunkiem.

Sędzia zauważył, że w tej sprawie doszło do poważnego naruszenia zaufania, ponieważ pani Adams była nauczycielką.

Jednak zrealizowano inne jej życzenie.

Sędzia skazał ją na dwa lata i jeden miesiąc więzienia, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej znajduje się przestępca, który teraz płacze.

Ale pani Adams udało się uniknąć kary - prawie. Jej więzienie zastąpiono dziesięcioma miesiącami aresztu domowego.

Zdobyło to częściowo z powodu wpływu, jaki więzienie mogłoby mieć na jej młodszą córkę.

Nauczycielka dawała nieletniemu chłopcu e-papierosy, alkohol, a nawet swoją kartę kredytową, aby nim manipulować.

Obsypywała go komplementami i intensywnie flirtowała z nim w internecie.

Nauczycielka posunęła się nawet do nowego poziomu uwodzenia, wyprowadzając go ze szkoły do salonu fryzjerskiego.

Zaprowadziła go do kina, gdzie wykonała na nim czynności seksualne.

Po tym, jak zaprowadzili go do odległego parku dla samochodów, pani Adams próbowała wyciszyć to, co zrobiła.

Poprosiła chłopca, aby zachował to 'w tajemnicy', a następnie zaczęła wysyłać mu nagie zdjęcia na Snapchacie.

Adwokat nieskazitelnej nauczycielki argumentował, że ryzyko powtórzenia przestępstw jest małe, a różnica wieku wydaje się nie być zbyt duża.

Jednak zdrowie psychiczne ofiary już ucierpiało. Jego wyniki w nauce były gorsze niż jego rówieśników, ponieważ znalazł się w kryzysie psychicznym.

Pomimo tego sąd zgodził się usunąć ją z Rejestru przestępców seksualnych wobec dzieci. Zdecydowali, że nie stanowi przyszłego zagrożenia dla dzieci.

Ofiara i jej rodzina sprzeciwiali się przyznaniu jej prawa do anonimowości.

Sędzia Brooke Gibson powiedział: 'Interes publiczny w poznaniu tożsamości nauczyciela, który popełnił przestępstwo, znacznie przewyższa wpływ publikacji na panią Adams.'

Psychologiczne konsekwencje seksualnych przestępstw nauczycielki wobec ucznia okazały się poważne, ale sąd postanowił zamienić więzienie na dziesięć miesięcy aresztu domowego z obawy o przyszłość dzieci przestępczyni. Mimo to, nie będzie mogła wrócić do swojej kariery pedagogicznej.

Czytaj także

Reklama