Premier Armenii zapowiada referendum: obywatele zdecydują między Unią Europejską a Eurazjatycką Unią Gospodarczą.

Premier Armenii zapowiada referendum: obywatele zdecydują między Unią Europejską a Eurazjatycką Unią Gospodarczą
Premier Armenii zapowiada referendum: obywatele zdecydują między Unią Europejską a Eurazjatycką Unią Gospodarczą

Erywań kontynuuje współpracę z Eurazjatycką Unią Gospodarczą

Jak informuje Espreso.tv: Nikol Paszynian, szef armeńskiego rządu, poinformował, że Armenia pozostanie w strukturach Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej do czasu, aż jej mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się w głosowaniu powszechnym – wybór padnie między dalszą integracją z tym blokiem a członkostwem w Unii Europejskiej. Premier podkreślił jednak, że na obecnym etapie Erywań nie planuje składać wniosku akcesyjnego do UE.

Paszynian zwrócił uwagę, że stanowisko jego kraju wobec obu ugrupowań zostało uznane w Moskwie za niedopuszczalne. W tym kontekście dodał, że

„dopóki Armenia oficjalnie nie złoży wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej lub nie zbliży się do statusu kandydata, przeprowadzanie jakiegokolwiek referendum nie ma sensu.”

Moskwa i Mińsk ostrzegają przed ryzykiem

Władimir Putin i Aleksandr Łukaszenka rozmawiali o potencjalnych zagrożeniach dla Armenii, porównując je do tzw. scenariusza ukraińskiego. Wypowiedzi te uwypuklają napiętą sytuację geopolityczną w regionie oraz trudności, przed jakimi stoi Erywań w kształtowaniu własnej polityki zagranicznej.

Decyzja o przyszłym kierunku integracji ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia relacji między państwami poradzieckimi, zwłaszcza rywalizacji wpływów Rosji i Zachodu. Armenia stara się lawirować między zbliżeniem z instytucjami europejskimi a utrzymaniem tradycyjnych więzi z Moskwą, co może mieć poważne konsekwencje dla stabilności całego obszaru. Zapowiadane referendum, jeśli do niego dojdzie, stanie się istotnym testem demokracji, ale jego realizacja zależy od wielu zmiennych, w tym od bieżącej sytuacji międzynarodowej.


Czytaj także

Reklama