Patriarcha Cyryl po drodze krzyżowej źle się poczuł, wezwano pogotowie (zdjęcie).
Po drodze krzyżowej wzdłuż Newskiego Prospektu w Petersburgu patriarcha Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Władimir Gundiajew (Cyryl) zwrócił się do wiernych i zachorował. Według źródła w Smoleńsku, przyczyną złego samopoczucia było upał. Medycy udzielili niezbędnej pomocy, a patriarcha opuścił miejsce własnym samochodem.
Podczas swojego wystąpienia patriarcha ostrzegł wiernych przed pokusami i wpływem Zachodu. Podkreślił, że pomimo najlepszych zachodnich sklepów i rozrywek, prawda jest po stronie Rosji. Podkreślił również ważność życia w taki sposób, aby przyczyniać się do poprawy życia innych.
Po zakończeniu drogi krzyżowej patriarcha poczuł się źle, i został odprowadzony na pomoc pogotowia. Medycy uważają, że źle samopoczucie było spowodowane upałem.
Patriarcha Cyryl ma obowiązek przekonać światowe społeczeństwo
Przywódca Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego otrzymał zadanie przekonania światowego społeczeństwa religijnego, że to nie Rosja narusza zasady wolności religijnej, a Ukraina. W swoich spotkaniach z duchownymi patriarcha będzie próbował udowodnić, że „zło to dobro, a kłamstwo to prawda”.
Podczas wcześniejszego zorganizowanego wiecu patriarcha Cyryl wezwał wiernych Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego do wojny. Podkreślił, że Rosjanie powinni bronić Rosji przed wewnętrznymi i zewnętrznymi wrogami. Ponadto podziękował Putinowi za wojnę na Ukrainie i poparł zbrodnie wojenne wojsk okupanta.
Czytaj także
- Tysiące Ukraińców straciło kończyny w wyniku wojny: droga do rehabilitacji i nowoczesne protezy
- Śmierć wolontariuszki na moście w Drużkiwce: ratowała zwierzęta i nie wyjechała przez męża
- Zespół „Piróg i Bat” o hicie „Lasy szumią” i służbie w Siłach Zbrojnych Ukrainy: kulturalny opór w czasie wojny
- Poltawa sprzed stu lat ożywa na nowo: kanał YouTube tchnął życie w archiwalne zdjęcia miasta
- Ambasador Polski oddał hołd ofiarom rzezi wołyńskiej w Ołyce: wspólna pamięć bez nienawiści
- Wydatki państwa na protezy wzrosły o 60%. Weterani narzekają na biurokrację

