Pawło Durow gotów odkupić skradzione z Luwru kosztowności dla muzeum w Abu Zabi.
Jak informuje inkorr.com: Pawło Durow, założyciel Telegramu, ogłosił, że jest gotów odkupić kosztowności, skradzione z Luwru w Paryżu, i zwrócić je do Luwru w Abu Zabi. Tę inicjatywę ogłosił w odpowiedzi na żart użytkownika, który mówił o kradzieży.
W odpowiedzi na post użytkownika z podpisem 'Ja to ukradłem' Durow napisał, że 'z przyjemnością' odkupi skradzione ozdoby i podaruje je Luwrowi w ZEA. 'Mam na myśli Luwr w Abu Zabi; nikt nie kradnie z Luwru w Abu Zabi', - zaznaczył.
Durow wyraził także swoje oburzenie w związku z działaniami francuskich władz, nazywając rabunek Luwru 'smutnym znakiem upadku niegdyś wielkiego kraju'. Uważa, że rząd Francji nie poświęca uwagi aktualnym problemom, odwracając uwagę społeczeństwa na wymyślone zagrożenia.
Przypomnijmy, że 19 października z muzeum Luwr w Paryżu skradziono osiem unikalnych kosztowności, które są częścią narodowego dziedzictwa kulturowego. Rabusie działali pomysłowo: przebrali się za pracowników muzeum i przy pomocy podnośnika dotarli do eksponatów w Galerie d'Apollо, a następnie szybko uciekli z kosztownościami.
To wydarzenie wywołało już rezonans nie tylko we Francji, ale i na poziomie międzynarodowym. Powrót skradzionych artefaktów podkreśla znaczenie zachowania dziedzictwa kulturowego, co jest wspólnym priorytetem dla wielu krajów. Reakcja Durowa pokazuje, że nawet w świecie technologii i biznesu wartości kulturowe pozostają ważne dla wielu ludzi.
Czytaj także
- Święto Państwowości Ukrainy 15 lipca – hołd dla historii w cieniu wojny
- 1036 lat od chrztu Rusi: Ukraina świętuje, ale droga do chrystianizacji była wyboista
- Przymusowa ewakuacja dzieci w Ukrainie utknęła w martwym punkcie – pilny apel rzecznika praw obywatelskich
- Dlaczego weterani masowo rezygnują z protez? Wina leży po stronie państwowych placówek
- Pobity w Łodzi przez pomyłkę wzięty za Ukraińca – policja poszukuje sprawcy
- Były dowódca 155. brygady oskarżony o porwanie i morderstwo dwóch braci pod Kijowem

